Japońska sieć sushi Sushiro, która padła ofiarą serii pseudożartów nazywanej "sushi terroryzmem", a które wzbudziły obawy dotyczące higieny wędrujących po obrotowych taśmociągach potraw, postanowiła zwalczyć problem za pomocą nowej technologii.
Taśmociąg sushi prosto z kuchni
Dotychczas sushi wędrowało do klienta po obrotowym taśmociągu w stylu zwanym "kaiten". Teraz w trzech lokalach sieci prowadzone są testy nowego rozwiązania.
Czytaj więcej
Policja w Japonii aresztowała dwóch mężczyzn za zanieczyszczenie wspólnej miski z marynowanym imbirem w restauracji typu fast food. Mężczyźni nagra...
Klienci będą mogli zamawiać potrawy za pomocą animowanego menu odtwarzającego doświadczenie wędrujących taśmociągiem porcji sushi, a zamówione jedzenie zostanie następnie dostarczone osobnym taśmociągiem prosto z kuchni. Firma podała, jak cytuje CNN, że rozpoczęła pilotaż nowego rozwiązania w trzech lokalach w trzech miastach – Tokio, Osace i Nagoi.
Miliony odszkodowania za lizanie sushi
Sieć Sushiro, należąca do firmy Akindo Sushiro Co., od dłuższego czasu miała problemy z żartownisiami liżącymi potrawy i odkładającymi je z powrotem na taśmociąg lub w inny sposób zanieczyszczającymi jedzenie. Problemy stwarzane przez chwalących się swoimi "osiągnięciami" młodych ludzi były na tyle duże, że w sprawę zaangażowany był wymiar sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Wasabi to jeden z jeden z najbardziej charakterystycznych produktów eksportowych Japonii. Jednak ubywa producentów składnika, bez którego trudno wy...
Firma Akindo Sushiro zdecydowała się na pozwanie jednego z nastolatków, który pochwalił się w mediach społecznościowych dotykaniem polizanym palcem talerza z sushi na podajniku taśmowym. W pozwie firma domaga się - jak informuje publiczny japoński nadawca NHK - 67 mln jenów, czyli równowartości niemal 2 mln zł. Co i tak nie skompensowałoby strat, które - jak twierdzi firma - wyniosły niemal 16 mld jenów (ok. 470 mln zł).
Nowe rozwiązanie, czyli tzw. cyfrowy styl kaiten, usuwa możliwość zanieczyszczania wędrujących potraw. Niektórym klientom rozwiązanie się podoba – zarówno z uwagi na większe bezpieczeństwo sanitarne, jak i na mniejsze marnotrawstwo żywności. Jednak bardziej tradycyjnie nastawieni konsumenci obawiają się, że to droga do utraty stylu kaiten, a nawet jego zaprzeczenie, gdyż trzeba potrawę zamówić, a nie po prostu zdjąć z taśmociągu.