Reklama

Ponad połowa firm w dobrej kondycji finansowej

Podobnie jak rok temu około 43 procent boryka się z mniejszymi lub większymi problemami

Publikacja: 02.05.2012 01:09

Ponad połowa firm w dobrej kondycji finansowej

Foto: ROL

Red

Tak wynika z analizy ponad 170 tysięcy firm, jaką pod koniec I kwartału przeprowadziła wywiadownia gospodarcza Soliditet Polska. – Brak zmiany oznacza, że przedsiębiorcy zaczynają odczuwać spowolnienie gospodarcze – tłumaczy Tomasz Starzyk, ekspert Soliditet Polska.

Z analizy wynika, że kondycja firm rośnie proporcjonalnie do wielkości przedsiębiorstwa. W najlepszej kondycji finansowej znajdują się firmy duże, zatrudniające powyżej 250 osób i te z zatrudnieniem od 100 do 249 pracowników. Średnio na 100 badanych podmiotów, 65 jest w dobrej kondycji, jak rok temu. Najszybciej swoją kondycję poprawiały jednak najmniejsze firmy, zatrudniające do 9 pracowników.

W ciągu roku o prawie 7 pkt proc. wzrosła liczba tych, które nie mają problemów (do ok. 58 proc.). Największy odsetek firm w słabej kondycji (prawie 52 proc.) jest wśród tych zatrudniających od 10 do 25 osób.

Opublikowane w poniedziałek dane NBP na temat kondycji finansowej firm pod koniec zeszłego roku też pokazują, że pogłębiło się zróżnicowanie między nimi. Lepiej wiodło się eksporterom niż zakładom nastawionym na rynek wewnętrzny. 78 proc. firm było rentownych na koniec 2011 r. (nieznacznie mniej niż w 2010 r.).

Z danych Soliditet Polska wynika, że poprawiła się kondycja firm handlowych (głównie galerii) i specjalistycznych firm budowlanych. Jednak firmy budowlane nadal przeżywają ciężki okres. Prawie 60 proc. z nich jest w bardzo złej i słabej kondycji finansowej. Pogarsza się też sytuacja firm odzieżowych, małych usługowych oraz zajmujących się handlem detalicznym.

Reklama
Reklama

Prof. Maria Drozdowicz-Bieć, która bada wyprzedzający wskaźnik koniunktury, zwraca uwagę, że w kwietniu spadł on o ponad 2 punkty. Najsilniejszy wpływ na spadek wskaźnika miało zdecydowanie wolniejsze tempo napływu zamówień. – Tendencja do schładzania koniunktury umacnia się – uważa ekonomistka.

Kurczą się głównie zamówienia krajowe. – O tym, że pogarsza się kondycja gospodarstw domowych, świadczy nie tylko zmniejszenie zapotrzebowania na dobra trwałe, ale też to, że nie rośnie wartość kredytów hipotecznych (a zawsze wiosną wzrastała) – dodaje. Zwraca uwagę, że firmy redukują zapasy. – Zwykle sytuacji takiej towarzyszy wzrost zamówień. Jednak w warunkach słabnącego popytu firmy mogą redukować poziom zapasów, dostosowując go do oczekiwanego spowolnienia aktywności gospodarczej. Kolejne miesiące pokażą, czy zamówienia przestaną się zmniejszać – tłumaczy Maria Drozdowicz-Bieć.

Finanse
Ważna zmiana w BLIK już wkrótce. Dotyczy wypłat gotówki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Finanse w farmacji: między ryzykiem innowacji a dyscypliną kapitału
Finanse
Autopay uruchamia Zero Delay Economy Hub. Czas na finanse w czasie rzeczywistym
Finanse
Hassett ostro o raporcie Fed: „Najgorsza analiza w historii”. Spór o koszty ceł Trumpa
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama