Ostatni raz Waszyngton zawiesił działalność na przełomie 1995 i 1996 roku. Urzędnicy nie przychodzili wówczas do pracy przez 21 dni. Spór skończył się, gdy ówczesny lider republikanów Newt Gingrich ustąpił pod naciskiem Billa Clintona i wycofał się z żądania zbilansowania budżetu państwa. Tym razem osiągnięcie porozumienia będzie o wiele trudniejsze. W Izbie Reprezentantów większość mają republikanie, jednak około 1/5 z nich należy do radykalnego skrzydła, tzw. Tea Party. To wystarczy, aby szachować resztę ugrupowania. Bez poparcia działaczy Tea Party nie ma ona bowiem większości w izbie niższej Kongresu.