W listopadzie misja Funduszu oceniała w Albanii reformy gospodarcze, zwłaszcza w energetyce. Kraj ten traci rocznie 150 mln dolarów na kradzieży energii elektrycznej i rząd musi finansować import drogiej energii. Przystąpił więc do ścigania złodziei, a w ramach programu uzgodnionego z MFW postanowił zmienić strukturę cen energii.

Zarząd MFW zatwierdził program pożyczek 457 mln dolarów dla tego kraju i uruchomił pierwszą transzę 58,8 mln w gotówce. Stwierdził, że jest podbudowany początkowymi działaniami rządu w Tiranie w zakresie reformowania energetyki.

"Stałe wdrażanie tych reform może być konieczne w średnim terminie, bo mają zasadnicze znaczenie dla efektywności finansowej" - oświadczył w komunikacie wiceszef MFW, Min Zhu. Dodał, że jak dotąd rząd Albanii trzyma się zobowiązań dotyczących reform podjętych od czasu zatwierdzenia przez Fundusz programu pożyczkowego w 2014 r.

Serbia z kolei może liczyć na 1,2 mld euro (1,4 mld dolarów) w ciągu 3 lat na uzdrowienie sektora finansów i na uspokojenie inwestorów. Kraj ten zamierza potraktować te środki jako zabezpieczenie w ramach walki z rosnącym deficytem i długiem finansów publicznych od czasu globalnego kryzysu finansowego sprzed 6 lat.

Zgodnie z uzgodnionym programem, przedstawiciele władz serbskich zobowiązali się uzdrowić finanse publiczne, wzmocnić sektor finansowy i pogłębić reformy dotyczące także przedsiębiorstw państwowych. Program jest swego rodzaju poduszką ochronna dla rządu w realizacji reform, ma pobudzić popyt na serbskie papiery dłużne i w konsekwencji na dinara.

"Gospodarka Serbii ma do czynienia z poważnym zachwianiem równowagi fiskalnej i zadawnionymi wadami strukturalnymi w warunkach wolniejszego wzrostu i niekorzystnych czynników regionalnych" - oświadczył I wicedyrektor generalny Funduszu, David Lipton.

W programie Serbia obiecała zmniejszyć liczbę firm należących do państwa, 500 z nich jest już wytypowane do prywatyzacji albo do likwidacji. Plany sprzedaży nierentownej huty stali amerykańskiej firmie Esmark nie udały się jednak, był to cios dla starań rządu ograniczenia wydatków.