Reklama
Rozwiń
Reklama

Prawie nikt się nie zapisuje do OFE

Brak nowych członków funduszy emerytalnych oznacza spadek ich aktywów. Zmiany już odczuwa giełda.
Brak nowych osób zasilających szeregi klientów OFE oznacza coraz mniejszy strumień pieniędzy płynący

Brak nowych osób zasilających szeregi klientów OFE oznacza coraz mniejszy strumień pieniędzy płynący do funduszy.

Foto: Bloomberg

Ponad rok temu rząd przeforsował zmiany w systemie emerytalnym. Otwartym funduszom emerytalnym odebrano połowę aktywów, a uczestnictwo w nich przestało być obowiązkowe. Brak podpisania z OFE umowy w ciągu czterech miesięcy od rozpoczęcia pierwszej pracy powoduje, że całość składki emerytalnej pracownika automatycznie płynie do ZUS.

Przed wejściem w życie nowej ustawy alarmowano, że przepisy doprowadzą do faktycznej degradacji drugiego filaru. Scenariusz ten właśnie się realizuje, a potwierdzają to dane zebrane przez „Rzeczpospolitą". Od momentu zniesienia obowiązku członkostwa w OFE, czyli od lutego 2014 r., do końca ubiegłego roku zaledwie 5 tys. osób wchodzących na rynek pracy zdecydowało się przystąpić do któregoś z funduszy. To zaledwie 1 proc. potencjalnych klientów.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama