Zapowiedziała to Victoria Nuland, zastępczyni sekretarza stanu USA, podczas przesłuchania w Komisji Spraw Zagranicznych Senatu USA.

- To, o czym mówimy, będzie w rzeczywistości równoznaczne z całkowitą izolacją Rosji od globalnego systemu finansowego ze wszystkimi konsekwencjami, jakie to pociągnie za sobą dla rosyjskiego biznesu, mieszkańców Rosji, dla ich możliwości w zakresie pracy, podróży, handlu — powiedziała Nuland.

Dodała, że Stany Zjednoczone rozważają „pełny wachlarz możliwości” w przypadku ewentualnej inwazji.

- Szczerze mówiąc trudno zrozumieć, dlaczego Rosja powinna prowadzić operację wojskową, gdy jej obywatele cierpią na koronawirusa, zamiast odbudowywać swój kraj - dodała Nuland.

Czytaj więcej

Szef MSZ Ukrainy, po rozmowie Bidena z Putinem, dziękuje USA

Przewodniczący komisji Robert Menendez (Demokrata z New Jersey) na początku przesłuchania podkreślił, że „rosyjska inwazja wywoła niszczycielskie sankcje gospodarcze, jakich nigdy dotąd nie było”.

- Rosyjski sektor bankowy zostanie zniszczony. Dług państwowy będzie zablokowany. Rosja zostanie odłączona od systemu płatności SWIFT i możliwości wymiany walut. Sankcje sektorowe sparaliżują rosyjską gospodarkę - uważa Menendez, cytowany przez portal finanz.ru.

Podkreślił, że nie będą to „zwykłe sankcje”. „To matka wszystkich sankcji” – tak Menendez nazwał swój projekt, dodając, że liczy na szybkie zatwierdzenie tej inicjatywy przez Kongres.

Asystent prezydenta Rosji Jurij Uszakow powiedział, że podczas rozmów Władimira Putina z Joe Bidenem „nie było nawet rozmowy” o możliwości wysłania wojsk na Ukrainę.

- Prezydent USA mówił o możliwych sankcjach, a nasz prezydent mówił o tym, czego potrzebuje strona rosyjska, że sankcje nie są nowe, są przyjmowane od dawna, ale niestety nie dają żadnego pozytywnego efektu ani dla Stanów Zjednoczonych, ani dla Rosji - powiedział Uszakow.

Po rozmowie Bidena i Putina eksperci najbardziej obawiają się, że Unia może zostać bez rosyjskiego gazu. Zależność od Gazpromu jest na unijnym rynku zbyt wysoka - sięga już ponad 40 proc. W niektórych krajach jak Austria czy Bułgaria jest to sto procent, na Węgrzech - 90 proc.

W Rosji pomysł odłączenia od SWIFT został przez oficjeli wyśmiany.

„Jeśli chodzi o odłączanie się od SWIFT, to absolutna fantazja. Światowa gospodarka, światowy system płatniczy tego nie wytrzyma, bo Rosja to ogromny kraj, świetny partner wielu innych państw. Nie wyobrażam sobie, jak np. Niemcy w walizkach i torbach będą przewozić pieniądze do Rosji za dostarczony gaz. Jak zapłacić? W gotówce lub za pośrednictwem banków” – powiedział agencji TASS senator Władimir Dżabarow, pierwszy wiceprzewodniczący Komitetu Spraw Międzynarodowych Rady Federacji (wyższa izba rosyjskiego parlamentu).