Wenezuela przeprowadza denominację boliwara w stosunku 1 do miliona. Dotychczasowym najwyższym nominałem banknotu był milion boliwarów, który w zasadzie był bezwartościowym kawałkiem papieru. Celem denominacji nie tyle jest stabilizacja waluty, ile ułatwienie transakcji gotówkowych i obliczeń księgowych w lokalnej walucie. Obecnie wymagają one żonglowania niemal nieskończonymi ciągami zer.

- Najważniejszym i podstawowym powodem jest to, że systemy płatności są już załamane, ponieważ liczba cyfr sprawia, że systemy płatności i matematyka są praktycznie niemożliwe do opanowania. Te systemy przetwarzania płatności kartami debetowymi lub systemy księgowe dla firm nie są pomyślane na warunki hiperinflacji, ale dla normalnej gospodarki – twierdzi, cytowany przez „The Independent” Jose Guerra, profesor ekonomii z Centralnego Uniwersytetu Wenezueli.

Czytaj więcej

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro
Wenezuela ma banknoty jednomilionowe

Warunki hiperinflacji, w których np. dwulitrowa butelka napoju mogła kosztować ponad 8 milionów boliwarów, a banki umożliwiały klientom wypłatę w gotówce maksymalnie 20 mln boliwarów dziennie sprawiły, że konsumenci zaczęli polegać na cyfrowych metodach płatności, np. Zelle czy PayPal. Aktualnie większość transakcji dokonywana jest elektronicznie, a do tego około 60 procent bezpośrednio w dolarach amerykańskich.

Bank Centralny Wenezueli ogłaszając zamiar denominacji wprost mówił w komunikacie, że chodzi o rozszerzenie wykorzystania boliwara w transakcjach elektronicznych, a eliminacja sześciu zer nie wpłynie w żaden sposób na wartość waluty. Równocześnie bank nadal nie publikuje statystyk inflacji. Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że na koniec 2021 roku osiągnie ona poziom 5,5 tysiąca procent rocznie.

Historycznie najwyższą inflację zanotowały Węgry po II wojnie światowej – inflacja wynosiła 41,9 biliarda procent rocznie, czyli ceny podwajały się co 15 godzin, a na banknotach nie mieściły się zera, stosowano więc zapis słowny liczb. W Polsce ostatnia hiperinflacja miała miejsce w czasie przemian politycznych i gospodarczych po 1989 roku i sięgnęła 1183 procent rocznie.