Reklama

Tusk: zniesiemy podatek Belki w dwóch etapach

Najpierw likwidacja opŁat od oszczĘdnoŚci. Część inwestorów może na pewien czas odwrócić się od akcji i funduszy

Publikacja: 03.03.2008 02:26

Podatek Belki w części opodatkowującej oszczędności zostanie zniesiony w pierwszej połowie kadencji – zapowiedział w sobotę premier Donald Tusk. W końcu kadencji rząd będzie chciał zlikwidować podatek także w części dotyczącej transakcji giełdowych. Premier tłumaczył, że najpierw chce znieść część dotyczącą oszczędności, bo obciąża ona niezamożnych Polaków. Dyskusja nad zniesieniem podatku trwa od wielu dni. Minister finansów Jacek Rostowski powtarzał, że możliwa jest jedynie likwidacja opodatkowania odsetek. Inaczej najbogatsi mogliby całkowicie uniknąć jego płacenia. Sceptycy podkreślają jednak, że pozostawienie podatku tylko w części kapitałowej niesie za sobą ryzyko dla giełdy i firm na niej notowanych. Inwestorzy mogliby być mniej skłonni do lokowania pieniędzy w akcje.

Podatek Belki tylko w ubiegłym roku przyniósł do budżetu 4,1 mld zł. Szef resortu finansów podkreślał, że rząd, chcąc podnosić wynagrodzenia w sferze budżetowej i obniżać deficyt, nie może rezygnować z takich dochodów. Szef Klubu PO Zbigniew Chlebowski pytany, czy sobotnia zapowiedź premiera oznacza, że udało się przekonać Rostowskiego, odparł: – Decyzję w sprawie zniesienia podatku Belki podejmie rząd. Skoro szef rządu zapowiada ją, to znaczy, że decyzja zapadła i podatek będzie zniesiony.

Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, cieszy się z decyzji, choć zaznacza, że czeka na konkrety. – Dziwi mnie jednak, czemu podatek znoszony będzie w dwóch etapach. Nie powinniśmy różnicować obciążeń. Nie ma ku temu logicznego wyjaśnienia. Już lepiej poczekać dłużej i znieść naraz cały podatek – mówi Dominiak.

Potwierdza, że jest ryzyko czasowego odwrócenia się inwestorów od giełdy. – Jeśli stopy będą wysokie, część inwestorów nie będzie się interesowała giełdą. A musimy zachęcać ich do oszczędzania poprzez inwestowanie aktywniejsze niż lokaty bankowe. Zatem znoszenie podatku tak, ale bez dzielenia na etapy – mówi Dominiak.

W sobotę Tusk podkreślał także, że prorodzinny podatek liniowy ma szansę zyskać poparcie koalicyjnego PSL. Jak zaznaczał, rozmowy z ludowcami w sprawie wprowadzenia podatku już są prowadzone. Tydzień wcześniej premier informował, że podatek liniowy mógłby być wprowadzony do 2011 r. Wcześniej, w 2009 r., wprowadzone zostaną dwie stawki podatku PIT: 18 i 32 proc.

Reklama
Reklama
Finanse
Kto pokieruje Fedem? Wszystko wskazuje na Kevina Warsha
Finanse
Złoto już powyżej 5500 dolarów, a srebro po 120 dolarów za uncję
Finanse
Eldorado w internecie. Hazard online na pomoc rosyjskiej wojnie
Finanse
Złoto przebija 5100 dol. za uncję. Historyczny rajd dopiero się zaczyna
Finanse
Chcąc finansować obronność, trzeba ciąć wydatki lub ściągać więcej podatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama