Analitycy oczekiwali, że inflacja wyniesie 4,2 procent. Miesiąc do miesiąca wskaźnik cen wyniósł w marcu 0,4 procent - oczekiwano 0,4 procent.
Wynagrodzenia wzrosły o 10,2 proc. a oczekiwano wzrostu o 11 proc.
Według badań GUS zdrożała żywność i używki (6,7 proc.) oraz użytkowanie mieszkania i nośniki energii (7,7 proc.) Staniały koszta łączności (-1,7 proc.) oraz rekreacji i kultury (-2,2 proc.). Najbardziej spadły jednak ceny odzieży i obuwia (-6,4 proc.).
Przeciętne wynagrodzenie bez wypłat z zysku wyniosło w marcu 2008 roku 3141,23 zł i wzrosło rok do roku o 10,4 proc., a wobec lutego 2008 roku wzrosło o 3,6 proc.
GUS podał także, że w przedsiębiorstwach w marcu 2008 roku było zatrudnionych 5384,1 tysiąca osób, czyli o 5,8 proc. więcej rok do roku i o 0,2 proc. więcej niż przed miesiącem.
Analitycy przed publikacją danych
oczekiwali, że będą one stanowić przesłankę do kolejnej podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.
Główny ekonomista Societe Generale, Jarosław Janecki:
Dane o inflacji są zgodne z prognozą Ministerstwa Finansów. Rynek oczekiwał inflacji o 0,1 punktu procentowego wyższej, więc dane inflacyjne mogą wpłynąć pozytywnie na rynek.
RPP stoi obecnie przed trudnym zadaniem, ponieważ inflacja i dynamika płac nieznacznie spowolniły, chociaż w wypadku płac mamy tu prawdopodobnie do czynienia z efektem statystycznym.
W mojej ocenie dane te wprowadzają więcej niepewności co do decyzji Rady w kwietniu. Jeżeli Rada była wcześniej przekonana, że należy podnosić stopy, to dane te nie wpłyną na decyzję.
Obecnie oczekujemy jeszcze jednej podwyżki stóp w tym roku i główna stopa procentowa wzrośnie do czerwca do 6,0 procent.
Starszy ekonomista ING Banku, Rafał Benecki
: Dane (o inflacji) były zgodne z oczekiwaniami. Stabilizuje się sytuacja po stronie żywności - tu wzrost był umiarkowany, natomiast inflacja netto dalej powoli rośnie i wyniosła według naszych szacunków 2,7 procent, czyli wzrosła o 0,2 procent miesiąc do miesiąca.
Wzrost wynagrodzeń jest też zgodny z oczekiwaniami, ale on częściowo wynika z efektu bazy i z mniejszej liczby dni roboczych, które przekładają się na niższe wypłaty w przypadku płac akordowych.
Decydujący wpływ na decyzję Rady będą w tej chwili miały dane o sprzedaży detalicznej, bardzo mocny złoty i kształtowanie się oczekiwań inflacyjnych. Jest duże prawdopodobieństwo, że RPP powstrzyma się z podwyżką w kwietniu. Następnej podwyżki stóp oczekujemy w maju.