- W tym roku, szacuję, będziemy musieli wydać 4 proc. PKB na pomoc bankom - powiedział Lenihan podczas konferencji prasowej w Dublinie.
Dodał, że część pomocy będzie pochodzić z krajowej rezerwy emerytalnej.
Ponadto minister twierdzi, że Bank Irlandii może nie potrzebować zastrzyku świeżego kapitału, do utworzenia "złego banku", co planowane jest na lipiec.
Dublin przejmuje zadłużone portfele banków, po latach lekkomyślnej akcji kredytowej. Plan wykupu od największych banków toksycznych aktywów związanych z kredytowaniem hipotecznym będzie wyzwaniem dla poziomu deficytu.
Po marcu deficyt budżetu sięgnął 13 proc. PKB, przekraczając czterokrotnie unijny limit (3 proc.).
W latach 1994-2007 PKB celtyckiego tygrysa zwiększał się w średnim rocznym tempie 7 proc. Zeszły rok zaskoczył spadkiem o 2,8 proc.
W tym roku PKB ma się oczywiście skurczyć, najmocniej w całej strefie euro. Rząd chce utrzymać tempo spadku PKB na poziomie -6,75 proc., ale najczarniejsze prognozy zakładają nawet -12,8 proc.