Uznanie dla przemian gospodarczych Turcji i Polski jest efektem długotrwałych dyskusji i negocjacji trwających kilka ostatnich tygodni. Decyzja o tym, że kraje szybko rozwijające się, których potęga gospodarcza nieustannie rośnie została podjęta w 2010 roku.
Przedstawiciele rządów w Ankarze i Warszawie będą zasiadać w zarządzie rotacyjnie, przy tym Europa musiała zdecydować, który kraj straci swoje miejsce w podejmowaniu decyzji kluczowych dla światowej gospodarki. Nie było to łatwe to łatwe, bo któryś z europejskich krajów zasiadających w zarządzie musiał oddać swoje miejsce.
Stało się to poprzez zmianę stałego miejsca na rotacyjne dla Belgii i Holandii, zwolni się wówczas jedno miejsce i zajmą je, również rotacyjnie Turcja i Austria. Z kolei Polska będzie dzieliła swoje miejsce ze Szwajcarią.
Stałe miejsca w 24- osobowym zarządzie MFW ma 8. krajów- największych światowych gospodarek ( USA, Chiny, Japonia, Niemcy, Francja, Brazylia, Wielka Brytania i Włochy)
Według nieoficjalnych informacji z MFW jest to ogromna zmiana w funkcjonowaniu funduszu i tak naprawdę uznanie po raz pierwszy przez Unię Europejską,że nowy kraj członkowski, który ma wyraźnie lepsze wyniki gospodarcze powinien mieć coś do powiedzenia. Nie można również nie zauważyć rosnącej potęgi gospodarczej Turcji,która tak jak i Polska pokazały w kryzysie,że rozsądna polityka gospodarcza i uważne gospodarowanie pieniędzmi przynosi korzystne rezultaty — powiedziała nieoficjalnie „Rz" dobrze poinformowany przedstawiciel MFW.
Przy tym rola samego funduszu, zwłaszcza w obecnym kryzysie cały czas zyskuje na znaczeniu. MFW będzie dysponował wkrótce środkami sięgającymi biliona dolarów.
W ramach trwającej prawie 2 lata reformy funduszu miejsca w 24- osobowym zarządzie, który na bieżąco zajmuje się działalnością tej organizacji zyskały Brazylia, Chiny, Indie i Rosja. Kiedy ostatecznie cała reforma MFW zostanie zakończona, Chińczycy będą mieli w tej instytucji 3. co do ważności głos. Reforma jednak odbywa się głównie kosztem wpływów europejskich, bo liczba przysługujących w zarządzie stanowisk, które mogą zajmować przedstawiciele kontynentu zmniejszyła się z 8 do 6. Europejczycy zrobili to bardzo niechętnie pod naciskiem zwłaszcza krajów szybko rozwijających się i Amerykanów. Również dlatego, że amerykański Departament Skarbu nie zdołał jeszcze ratyfikować reformy w Kongresie. Teraz jednak, kiedy Europa w kryzysie jest poważnie osłabiona i potrzebuje jak wsparcia finansowego MFW (korzystają z niego obecnie Rumunia, Grecja, Irlandia, Portugalia i Hiszpania, a w kolejce stoją Węgry i być może Włochy) innego wyjścia nie było.