Niższa izba parlamentu w Bernie odrzuciła propozycję centrolewicowej partii socjaldemokratów (SP) o anulowaniu ulg podatkowych, ale przyjęła rządowy plan podwyższenia łącznych kwot podatków należnych od bogatych cudzoziemców.
- Poprzez tę reformę chcemy zwiększyć i wzmocnić akceptację dla podatku liniowego – stwierdziła w parlamencie minister finansów, Eveline Widmer-Schlumpf i dodała, że po wprowadzonych zmianach 80 proc. zainteresowanych będzie odprowadzać więcej.
W Szwajcarii osiedliło się ponad 5 tys. bogatych cudzoziemców, skuszonych umowami podatkowymi opartymi na wartości wynajmu ich nieruchomości, a nie na podstawie ich oczywistych dochodów czy stanu majątkowego, pod warunkiem, że nie podejmą pracy zarobkowej w tym kraju.
Wśród najbardziej znanych korzystających z ulg podatkowych są m.in. kierowcy Formuły I, Michael Schumacher, Sebastian Vettel, Fernando Alonso, rajdowcy Jean Alesi, Alain Prost, gwiazdy muzyki pop Tina Turner, Phil Collins, Charles Aznavour, Rita Pavone, Frida Lyngstad (brunetka z ABBY), Nana Mouskouri, aktor Roger Moore, Yoko Ono (od Johan Lennona), Athina Onassis (wnuczka Onassisa), rosyjski magnat od aluminium ropy i gazu Wiktor Wekselberg, a także najbogatszy mieszkaniec Szwajcarii, Szwed Ingvar Kamprad, założyciel sieci IKEA, mieszkający tu od 1976 r.
W kraju narastały sprzeciwy wobec preferencyjnego traktowania emigrantów podatkowych, kantony Zurychu, Schaffhausen i Appenzell zrezygnowały z przyznawania im takich przywilejów w ostatnich latach, po ogólnokrajowym referendum. Kanton Berna będzie głosować w tej sprawie 23 września. Na jego terenie znajduje się alpejski kurort Gstaad, mający reputację ośrodka słynnych i bogatych, mieszkają tu m.in. Johnny Hallyday czy Bernie Ecclestone, właściciel Formuły I.
Bogaci uciekają przed podatkami
- Miejscowi mieszkańcy maja dość tego specjalnego statusu – stwierdziła w parlamencie Susanne Leutennegger Oberholzer z partii SP argumentując za położeniem kresu specjalnej polityce podatkowej w kraju. Nie znalazła jednak większego poparcia.
Do Szwajcarii przybywało wielu uciekinierów podatkowych z Francji; ich liczba może znacznie wzrosnąć po zapowiedzi opodatkowania przez rząd socjalistów dochodów ponad miliona euro rocznie stawką 75 proc. Poruszenie we Francji wywołał najbogatszy mieszkaniec, Bernard Arnault staraniem o obywatelstwo Belgii.
Deputowani odrzucili wniosek SP o skończeniu ze specjalnym systemem podatkowym, poparli natomiast propozycję rządu podwyższenia podstawy naliczania podatku do 7-krotniej z pięciu razy obecnie wartości rocznego wynajmu ich nieruchomości. Dla mieszkających w hotelu przewidziano podatek w wysokości 3-krotnego kosztu wynajmu apartamentu z obecnie 2-krotnego progu. Rząd wprowadził też minimum 400 tys. franków (426 400 dolarów) kwalifikujące bogacza do specjalnego traktowania.
Podwyżki stawek - do zatwierdzenia przez izbę wyższą - zostaną wprowadzone w ciągu 5 lat.
W 2010 r. do kas państwa wpłynęło 668 mln franków z tytułu podatków od cudzoziemców. Specjalną stawkę przyjęto w 1862 r. w kantonie Vaud nad Jeziorem Genewskim, aby pomóc w rozwoju turystyki.