Reżyser „Domu złego” swój najnowszy film zapowiada jako historię trudnej miłości rozkwitającej na gruzach. Gruzy te, podobnie jak obrazki z roku 1939 i czasów okupacji, ale jeszcze przed unicestwieniem miasta, pojawią się na ekranie w króciutkich migawkach.
Będą retrospekcjami dopełniającymi powojenne losy Tadeusza (Marcin Dorociński), który tuż po wyzwoleniu trafia nad wielkie jeziora. Spotyka tu tytułową „Różę z Mazur”. Rdzenną mieszkankę, ale dla wielu jednak po prostu Niemkę.
Każde z bohaterów filmu Smarzowskiego przeszło w czasie wojny swoją gehennę. Refleksy warszawskich doświadczeń Tadeusza będą realizowane jako jedne z ostatnich. Sceny z miasta wypalonego niemal do cna powstaną na prawym brzegu Wisły, w dawnej fabryce wyrobów metalowych Zagórnego i Ogórkiewicza.
[srodtytul]Tam i z powrotem [/srodtytul]
W czasach świetności wytwórni (powstała w 1903 roku) była to okazała, otoczona murem posesja, z budynkiem biurowo-administracyjnym, halą produkcyjną i mniejszymi obiektami. Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu przyciągała liczne ekipy.
Powstawały tu zdjęcia m.in. do filmu „Tam i z powrotem“ Wojciecha Wójcika oraz seriali takich jak rozgrywające się w latach 1939 – 1944 „Wszystkie pieniądze świata” Andrzeja Kotkowskiego czy współczesne – „Sfora” i „Pitbull”.
[link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/513370_Tu_wciaz_trwa_wojna_.html]Czytaj więcej w Życiu Warszawy[/link]