Wystartowały już pierwsze takie imprezy. 8 marca w Gdyńskim Centrum Filmowym widzowie mogli wrócić do wspomnienia smutnego festiwalu z 2020 roku, który odbył się wyłącznie online z powodu epidemii Covidu. Z kolei 13 marca w Kinie Janosik w Żywcu ruszył przegląd „Kaskady pokoleniowe”, 14 marca w Windzie Gdańskim Archipelagu Kultury miało miejsce wydarzenie przygotowane wokół „Siły propagandy i cenzury”, a od 15 do 17 marca w Kinie Goplana w Połczynie Zdroju kinomani dyskutowali o „Sile kobiet”.
To jest opowieść o wolności, inności, o potrzebie dialogu. O niezbywalnych wartościach
– 50-te urodziny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych postanowiliśmy obchodzić przez cały rok i nie tylko w Gdyni, bo to przecież nasze wspólne święto — mówi jego dyrektorka artystyczna Joanna Łapińska.
Morze projektów
Idea narodziła się jeszcze przed poprzednią edycją FPFF we wrześniu 2024 roku. Potem były rozmowy z instytucjami finansującymi i partnerami, a na początku grudnia program został ogłoszony. Zakładał zrealizowanie 50 imprez promujących rodzime kino w różnych miejscach i ośrodkach. Stąd nazwa „50 na 50” czyli pięćdziesiąt przeglądów na pięćdziesięciolecie festiwalu.
Czytaj więcej
Film Magnusa von Horna dostał 11 Polskich Orłów, wyrównując rekord, jaki ustanowiło „Boże ciało”.
Mogły się zgłaszać kina, kluby dyskusyjne, domy kultury, biblioteki, mediateki, festiwale, uczelnie – nie tylko filmowe, instytucje kulturalne. Z własnymi programami, w których miały się znaleźć trzy seanse powiązane tematycznie. Każdy z zakwalifikowanych ośrodków mógł liczyć na wsparcie do 5 tysięcy zł. – na wynajem kopii, prelekcje czy sprowadzenie gości.
Tak naprawdę organizatorzy 50 na 50 nie wiedzieli, jakiego rezultatu mogą się spodziewać. Tymczasem nadeszło blisko 60 zgłoszeń z całej Polski – od Sejn po Suchą Beskidzką. Od wschodu do zachodu kraju. Z dużych miast i małych miejscowości.
— Ogromną przyjemność sprawiało mi czytanie tych projektów — przyznaje Łapińska. — Nasi partnerzy podeszli do tej inicjatywy bardzo kreatywnie. Zaproponowali ciekawe programy, w większości mocno zakorzenione w dzisiejszym czasie.
Dlatego powstało właściwie 57 na 50. Instytucje finansujące projekt zdecydowały się podwyższyć swoje dotacje, by nie trzeba było nikogo odrzucić.
— To jest opowieść o wolności, inności, o potrzebie dialogu. O niezbywalnych wartościach — podsumowuje Joanna Łapińska.
Ważne momenty festiwalu w Gdyni
Wszystkie projekty oparte są na filmach, które pokazywane były na gdyńskim festiwalu.
— Będziemy na przykład mówić o ważnych momentach z historii festiwalu, jak choćby wręczenie cegły przez dziennikarzy w 1977 roku Andrzejowi Wajdzie, gdy jury nie przyznało mu Złotych Lwów za „Człowieka z marmuru”. Mocno też wybrzmi idea buntu i oporu – mówi dyrektorka artystyczna.
Niektóre tematy łączą się z tożsamością gospodarzy, są mocno osadzone w swoich regionach. Kino „Plon” w Hrubieszowie pokazując „Konopielkę” Witolda Leszczyńskiego, „Zimną wojnę” Pawła Pawlikowskiego i „Boże Ciało” Jana Komasy, zaproponuje dyskusję o kulturze ściany wschodniej, o pograniczu z wpływami polskiej, ukraińskiej i żydowskiej tradycji.
Opowieść o pograniczu przygotowuje też ośrodek z Sejn, który w Białej Synagodze pokaże „Sanatorium pod Klepsydrą” Wojciecha Hasa, „Żywot Mateusza” Witolda Leszczyńskiego i „Królika po berlińsku” Bartosza Konopki.
W Jarocinie odbędzie się przegląd „Na fali buntu. Filmowe echa wolności”, widzowie obejrzą tam „Falę” Piotra Łazarkiewicza, „Ostatni dzwonek” Magdaleny Łazarkiewicz i „Wodzireja” Feliksa Falka.
Festiwal Muzyki Filmowej przywoła muzyczne biografie, m.in. „Ikara. Legendę Mietka Kosza” Macieja Pieprzycy. Będą imprezy poświęcone czasowi transformacji, adaptacjom literatury, komediom, filmom dla dzieci i oczywiście artystom, m.in. Andrzejowi Wajdzie, Krzysztofowi Kieślowskiemu, Wojciechowi Marczewskiemu czy Danielowi Olbrychskiemu. Co ważne – będą też wydarzenia adresowane do osób z niepełnosprawnościami, organizowane m.in. przez Fundację Kultury „Bez barier”.
Promocja polskiego kina
Partnerzy projektu mają pełną dowolność. Niektóre imprezy będą trwały trzy dni, inne – jeden. Jest nawet maraton nocny. Od lokalnych gospodarzy zależy również czy udział w „50 na 50” będzie bezpłatny czy też będą obowiązywały bilety.
Organizatorem „50 na 50” jest Pomorska Fundacja Filmowa, projekt został dofinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polski Instytut Sztuki Filmowej. Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych i Telewizja Polska zgodziły się wypożyczyć kopie i udzielić licencji na wyświetlanie swoich filmów po preferencyjnych stawkach. Przegląd potrwa do końca roku.
— Mamy nadzieję, że nasze urodzinowe wydarzenie przełoży się także na większe zainteresowanie polskim kinem w przyszłości. To ważne, by ono trafiało do widzów — podsumowuje Joanna Łapińska.