EnergaCAMERIMAGE. Po 30 latach znów w domu

W Toruniu ruszył festiwal EnergaCAMERIMAGE. Z bogatym programem i nowymi nadziejami na powstanie nowoczesnego Centrum Filmowego.

Publikacja: 13.11.2022 11:15

EnergaCAMERIMAGE. Po 30 latach znów w domu

Foto: mat.pras.

Uroczysta gala w Jordankach otworzyła wczoraj 30. edycję festiwalu „EnergaCamerimage”. 220 filmów, w głównych konkursie najgłośniejsze tytuły mijającego roku, parada znakomitych operatorów, wybitni reżyserzy z samem Mendesem, Jeanem-Jacquesem Annaudem, Bazem Luhrmannem, Josephem Kosińskim, Jerzym Skolimowskim czy wybitnym dokumentalistą Alexem Gibneyem na czele. 1000 studentów szkół filmowych z całego świata. Wystawy, panele, spotkania z twórcami. To wszystko czeka uczestników rozpoczętego właśnie festiwalu.

Na gali założyciel i dyrektor EnergaCAMERIMAGE wspominał początki, uśmiechając się do zasiadającego na sali Jeana-Jacquesa Annauda.

— 30 lat temu uczyłem historii sztuki na uniwersytecie. Podczas zajęć, na których chciałem pokazać studentom, w jaki sposób można metody badań historyczno-artystycznych zastosować do analizy filmu, przeżyłem prawdziwe olśnienie. Na temat zajęć wybrałem „Imię róży” Jeana-Jacquesa Annauda. I kiedy skończyliśmy zajęcia studenci nie wyszli z sali, chcieli nadal rozmawiać o tym, co chcieli im powiedzieć Annaud i Umberto Eco. Zrozumiałem, że jak blisko sztuka filmowa jest obok dzisiejszego widza.

Czytaj więcej

EnergaCAMERIMAGE 2022. „Może zginę w czasie rosyjskiego bombardowania, ale proszę - pomóżcie mojej ojczyźnie!”

Potem była rozmowa z Volkerem Schloendorffem, który zasugerował, żeby Marek Żydowicz wymyślił imprezę, jakiej w świecie nie ma. Młody historyk sztuki pomyślał o obrazie filmowym i operatorach, których zwykle uważano za techników i pomijano w nagrodach na innych festiwalach. Tak narodziła się idea festiwalu poświęconego autorom zdjęć filmowych. Do Torunia zaczęli przyjeżdżać najlepsi operatorzy świata, potem do miejsca, które pokochali przyciągnęli oni również reżyserów, aktorów. Najbardziej znaczących światowych artystów i wielkie gwiazdy.

— Dzisiaj wydaje się, że droga do wymyślenia idei EnergaCAMERIMAGE była łatwa – mówił na gali Marek Żydowicz. — To nieprawda. Pojawiły się również trudności, ale one budują człowieka.

Festiwal zmieniał miejsca, z Torunia przeniósł się do Łodzi, potem do Bydgoszczy. Żydowicz wiedział, że impreza potrzebuje nowej infrastruktury. Nie wychodziło. Obietnice składane na początku współpracy przez miasta, potem się rozmywały.

Po latach festiwal wrócił do Torunia.

— Znów jesteśmy w domu – mówił dyrektor EnergaCAMERIMAGE podczas otwarcia festiwalu. — I tutaj będziemy budowali Europejskie Centrum Filmowe Camerimage, gdzie nie tylko będziemy organizowali festiwale, ale także realizowali filmy, uczyli miłości do sztuki filmowej, ale także pracy przy filmie. Gdzie będziemy organizowali wydarzenia targowe związane z technikami i technologiami. W Centrum znajdzie się wielka sala na 1700 miejsc pozwalająca pokazywać filmy we wszystkich możliwych formatach. Będzie też dom kina z trzema salami kinowymi i dużą powierzchnią, gdzie będzie można eksponować wystawy związane z historią sztuki filmowej.

Szefem Centrum jest Kazimierz Suwała, który przy pierwszej edycji festiwalu, 30 lat temu, był wolontariuszem.

I wydaje się, że tym razem się uda. W czasie gali wystąpili marszałek województwa kujawsko-pomorskiego i miasta Torunia.

— Do naszego regionu przywozicie piękno, sztukę, wrażliwość na drugiego człowieka — powiedział marszałek województwa Piotr Całbecki. — Przywozicie je często stamtąd, gdzie my sami być nie możemy. 24 lutego wszystko się zmieniło, również w naszym kraju. I to jest kolejne wyzwanie dla operatorów, dla filmowców. Dla ludzi, którzy chcą żyć w wolności. Bez kultury, sztuki, zwycięstwo Ukrainy, nawet militarnymi metodami, byłoby niemożliwe. Bo duch nigdy nie umiera. I duch walki również by się nie wskrzesił w Ukrainie i całym świecie gdyby nie państwa praca. Dziękuję Markowi Żydowiczowi, jego współpracownikom, że ten festiwal istnieje. A my możemy się spotykać i doświadczać wspaniałych filmów, których państwo jesteście twórcami.

Prezydent Torunia Michał Zaleski przypomniał z kolei, że festiwal narodził się i przez pierwszych siedem lat odbywał się w Toruniu. Mieście akademickim, w którym kocha się sztukę. W mieście o wielowiekowej tradycji, ze Starówką wpisaną na listę światowego dziedzictwa kultury. W mieście pachnącym piernikami, w którym urodził się Kopernik.

Czytaj więcej

Marek Żydowicz, dyrektor EnergaCAMERIMAGE: 30 lat duchowego SPA

Toruń czeka dzisiaj na supernowoczesne centrum filmowe, dzięki któremu może stać się ważnym punktem na kulturalnej mapie Polski i Europy. Europejskie Centrum Filmowe CAMERIMAGE (ECFC) jest instytucją kultury założoną pod koniec 2019 roku przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urząd Miasta Torunia i Fundację Tumult. W tej chwili budżet zagwarantowany na budowę siedziby Centrum wynosi 600 mln zł – 400 mln pochodzi od rządu, 200 mln. - od miasta. I wszystko wskazuje na to, że tym razem, mimo kryzysu i inflacji – uda się. Jest jak gałąź gospodarki.

A Toruń może dzięki Centrum złapać nowy oddech, nie tylko w sferze kultury. Na całym świecie przemysł filmowy traktowany jak gałąź gospodarki. Już dzisiaj goście festiwalu mówią, że wrócą do tego miasta z kamerą. „Przeszedłem się po Toruniu i pomyślałem, że bardzo chciałbym tu nakręcić film” - powiedział na scenie podczas gali jeden z najciekawszych współczesnych dokumentalistów Alex Gibney. Plany związane z Centrum ma David Lynch. Może znajdą tu również swoje miejsce polscy twórcy. Na gali otwarcia EnergaCAMERIMAGE powiało w tym roku optymizmem. Miejmy nadzieję, że tym razem inwestycji nie zduszą inflacja czy polityka. To centrum jest inwestycją w przyszłość.

Uroczysta gala w Jordankach otworzyła wczoraj 30. edycję festiwalu „EnergaCamerimage”. 220 filmów, w głównych konkursie najgłośniejsze tytuły mijającego roku, parada znakomitych operatorów, wybitni reżyserzy z samem Mendesem, Jeanem-Jacquesem Annaudem, Bazem Luhrmannem, Josephem Kosińskim, Jerzym Skolimowskim czy wybitnym dokumentalistą Alexem Gibneyem na czele. 1000 studentów szkół filmowych z całego świata. Wystawy, panele, spotkania z twórcami. To wszystko czeka uczestników rozpoczętego właśnie festiwalu.

Na gali założyciel i dyrektor EnergaCAMERIMAGE wspominał początki, uśmiechając się do zasiadającego na sali Jeana-Jacquesa Annauda.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Film
Rekomendacje filmowe na weekend: Inni w nas i wokół nas
Film
„Królestwo zwierząt” Thomasa Cailleya: Ludzie mutują jak po pandemii
Film
„Ród Smoka”, czyli „oko za oko, syn za syna” w drugim sezonie
Materiał partnera
Największe kino plenerowe w Polsce powraca
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Film
Niepewność i rozchwianie rzeczywistości – 10 debiutów na festiwalu „Młodzi i Film”
Film
Polski Instytut Sztuki Filmowej czeka na dyrektora