Reklama

Rozdano nagrody 62. Krakowskiego Festiwalu Filmowego

Było ich tak wiele, że organizatorzy wręczali je aż w dwa ostatnie wieczory imprezy. Nie oznacza to jednak, że z wyróżnieniami wyjechali wszyscy, którzy na nie zasłużyli.

Publikacja: 06.06.2022 01:28

Rozdano nagrody 62. Krakowskiego Festiwalu Filmowego

Foto: "Syndrom Hamleta" / mat.pras. KFF

W samym tylko Konkursie Polskim, dawniej najbardziej prestiżowym, wręczonych zostało pięć Lajkoników (w tym cztery Srebrne), bo nie tylko dla najlepszego filmu animowanego, fabularnego i dokumentalnego, ale jeszcze ten ostatni ma dwie kategorie – do 30 minut i powyżej 30 minut. Złotego Lajkonika, czyli tego najważniejszego, przyznano „Syndromowi Hamleta” Elwiry Niewiery i Piotra Rosołowskiego, którego bohaterami są młodzi Ukraińcy pracujący nad szekspirowskim spektaklem. Przygotowywany metodą dramy, jest katalizatorem do ujawnienia problemów, z którymi boryka się każdy z bohaterów. Dojrzewali w czasach wojny, która zaczęła się w 2014 roku w Donbasie – o czym opowiadają w filmie.

Nagrodę Publiczności wręczono dokumentowi „Boylesque” Bogny Kowalczyk (także laureat Srebrnego Lajkonika) wdzięcznie portretującemu Lullę La Polaca, czyli najstarszą w Europie polską draqueen. Widzowie przyjęli film entuzjastycznie, a sala bardzo pojemnego kina Kijów wypełniona była po brzegi entuzjastami tej postaci.

Czytaj więcej

Miesiąc Fotografii w Krakowie: Dlaczego obrazy?

Nagrodę Specjalną - im. Macieja Szumowskiego, za szczególną wrażliwość na sprawy społeczne, otrzymał film „Bóg i wojownicy lunaparków” Bartłomieja Żmudy. I choć należała się nagroda temu dokumentowi opowiadającemu o wspólnej trudnej podróży ojca i syna i zgłębiającego ich relację - i zabawnie, i dramatycznie – trudno zgadnąć, dlaczego został zauważony w tej kategorii. Zdecydowanie bardziej o to wyróżnienie mogłaby się ubiegać np. ciekawa „Tożsamość” Konrada Królikowskiego, w której trójka bohaterów odmiennie postrzegających świat i swoje w nim miejsce, przedstawia go ustosunkowując się do takich problemów jak tożsamość, aborcja, religia.

Wielkim przegranym jest znakomity dokument „30 lat wymówek” Armanda Urbaniaka. Subtelny, poetycki i wnikliwy portret Michała Giercuszkiewicza, perkusisty „Dżemu” jest nie tylko wzruszający, ale i uwodzący pięknem zdjęć realizowanych w zmieniających się porach roku bieszczadzkiego pejzażu. Szkoda, że nie znalazł uznania jurorów.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

„Tokyo Vice”. Zbrodnia przegotowana

I żal, że choć KFF pączkuje coraz nowymi nagrodami, to polski film dokumentalny zdaje się schodzić w tej imprezie na coraz dalszy plan. Warto przypomnieć, że pierwsza edycja KFF odbyła się w 1961 roku pod nazwą Ogólnopolski Festiwal Filmów Krótkometrażowych i że festiwal międzynarodowy dołączony został dopiero trzy lata później. KFF pozostaje do dziś najważniejszą dla polskiego dokumentu imprezą. Przynajmniej teoretycznie, bo w praktyce ta właśnie jego część coraz bardziej jest marginalizowana na rzecz rosnącej części międzynarodowej. Może czas na zmianę myślenia?

Pełny werdykt jury oraz szczegółowy program znajduje się na stronie: www.krakowfilmfestival.pl Do 12 czerwca wszystkie filmy konkursowe z programu Krakowskiego Festiwalu Filmowego można oglądać online na platformie KFF VOD.

Film
Nie żyje wybitny reżyser Béla Tarr. Twórca „Szatańskiego tanga” miał 70 lat
Film
Jaki Paryż przetrwa dzisiejsze zmiany
Film
Zarząd filmowców o zawiadomieniu do prokuratury, gdy odwołano dyrektora Stutthof
Film
Resort kultury zawiadomił o przestępstwie w Stowarzyszeniu Filmowców Polskich
Film
Nie żyje Brigitte Bardot, gwiazda filmu i symbol wyzwolenia kobiet
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama