Tekst z tygodnika "Uważam Rze"
Fajny film wczoraj widziałem". „Momenty były?" – ten kabaretowy dialog z radiowej Trójki zapadł na zawsze w pamięć kinomanów, których początki fascynacji kinem przypadły na czas późnego PRL. W owym czasie najlepszą gwarancją podniesienia frekwencji na sali była plotka o tym, że „są momenty", że „robią to" albo że znana aktorka pokazuje to i owo. Golizna była przecież w PRL rarytasem, tak samo jak oryginalne dżinsy, oryginalne camele, filmy z Jamesem Bondem i inne wyziewy zgniłego Zachodu.