Reklama

Pokazówka z komputera

Nagapić się, nasłodzić, otworzyć dziób ze zdumienia – oto cała idea „Hobbita”. To jednak wystarcza fanom. W pierwszy weekend film Petera Jacksona zarobił w USA 85 mln dol.
Pokazówka z komputera

Foto: BE&W

Hobbit Bilbo Baggins w towarzystwie 13 krasnoludów i czarodzieja Gandalfa podejmuje podróż, by pokonać smoka Smauga. Po drodze trafia mu się nieco przygód z udziałem istot jeszcze bardziej dziwnych niż jego drużyna. Wszystko w pięknych okolicznościach przyrody. I już. To w zasadzie wyczerpuje zawartość filmu Petera Jacksona.

Napisawszy to, skazuję się na śmierć cywilną. Kiedy coś podobnego napisałem przed dziesięciu laty o „Władcy pierścieni", poczta internetowa zatkała mi się od bluzgów (mało powiedziane!) w wykonaniu fanów (też mało powiedziane!) J.R.R. Tolkiena, którzy zobaczyli w tamtym filmie to, czego nie zobaczyłem ja. Więc tym razem staram się bardziej.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama