Swatch to skrót od „swiss watch" i „second watch". „Second", czyli „drugi". Bo swatchów można mieć wiele – na tym polegała m.in. swatchowa rewolucja.
Twórca potęgi tego zegarka, Nicolas G. Hayek, z wykształcenia matematyk i chemik, postanowił stworzyć czasomierz, różniący się od dotychczas znanych – tańszy, mniej zobowiązujący, ale i modny. Miał być jak gadżet, który można bez większych problemów nabyć i wymienić na kolejny albo stworzyć ich kolekcję.
Swatch miał prosty mechanizm — składał się z zaledwie 51 części umieszczonych w plastikowej obudowie, a do tego był niedrogi i świetnej jakości. Był zegarkiem kwarcowym i tarczowym jednocześnie. Jako pierwszy ręczny czasomierz był jednorazowy, czyli niereperowalny. Po raz pierwszy trafił do sprzedaży w 1983 roku i od razu zyskał wielbicieli.
Rok po debiucie sprzedano już ponad dwa miliony swatchów, po trzech latach – 20 milionów. Do 1986 roku na świecie obowiązywała jedna cena na te zegarki, a dodać trzeba, że początkowa cena fabryczna jednego z nich stanowiła równowartość 15 franków szwajcarskich.
Wśród niezliczonej liczby modeli zegarka produkowanego w krótkich i dłuższych seriach, każdy mógł znaleźć coś dla siebie na każdą okazję – na Walentynki, na Nowy Rok, na wiosnę... Zadbano o marketing i mimo dużych wydatków to się opłaciło — w 1984 roku 80 procent kupowanych zegarków w USA stanowiły swatche.