XVIII Europejski Kongres Gospodarczy

Siła dialogu o przyszłości Europy

Reklama

Dariusz Blocher, prezes Budimex: Budimex chce być w Polsce kolejne 50 lat

Myślimy o naszym kraju jako o miejscu, gdzie jesteśmy, byliśmy 50 lat temu i chcemy być kolejne 50 - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą' Dariusz Blocher, prezes Budimex podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Jaka jest sytuacja w budownictwie?

Jednym słowem dobra, ale dwoma nie za dobra. Mamy największy wzrost produkcji (200 mld zł produkcji budowlano montażowej w całym sektorze) i niestety brak rentowności dużych przedsiębiorstw. Dokładnie to samo, co było 7 lat temu. Brak zysku uniemożliwia nam inwestowanie w maszyny, rozwój i sprzęt.

Przede wszystkim dotyczy dużych firm. Podwykonawcy dalej zarabiają 5-8 proc. Cały sektor wg GUS-u dla firm zatrudniających więcej niż 250 osób pokazuje stratę na poziomie 1 proc.

Z czego wynika brak rentowności?

Głównie ze względu na nieprzewidywalny, nagły wzrost cen materiałów, wykonawstwa i pracy ze stałą ceną ryczałtową, która w Polsce obowiązuje. Kontrakty, które trwają 3-5 mają ryczałtową cenę i otwartą pozycję kosztową.

Reklama
Reklama

Jak ważne są to firmy dla całości gospodarki?

Cały sektor to ok. 10 proc. udziału w PKB. Sam Budimex to 7 mld zł, zatrudniamy 8500 pracowników, fundusz płac to 1,2 mld zł. Podatki pośrednie i bezpośrednie to ponad 500 mln zł. Jesteśmy w gronie największych płatników podatku CIT wśród wszystkich przedsiębiorstw, nie tylko budowlanych. Inwestujemy w rozwój i badania. Długo można mówić o społecznej czy patriotycznej odpowiedzialności biznesu. Myślimy o naszym kraju jako o miejscu, gdzie jesteśmy, byliśmy 50 lat temu i chcemy być kolejne 50.

Układa się wam współpraca z podwykonawcami?

Mamy 10 tys. podwykonawców, 99,9 proc. jest z nas zadowolona. Średni czas pracy z nami to 7 lat. Czasami zdarzają się spory, ale dla nas podwykonawcy są bardzo ważni. Chcemy pracować z małymi, rodzinnymi firmami. Duże kontrakty powinny realizować duże firmy, a średnie. Firmy powinny awansować w tym łańcuszku, żeby nie porywać się od razu na bardzo duże kontrakty, bo to się kończy porażką.

Polskie budownictwo i sam Budimex to branża i firma nowoczesna?

Generalnie budownictwo nie należy do innowacyjnych branż. Jest drugą od końca, po rolnictwie, innowacyjną branżą. Jednak robimy dużo, żeby wprowadzać nowoczesne narzędzia. Chodzi o nowe technologie, rozszerzoną rzeczywistości, skanowanie, drony itd. Jesteśmy beneficjentem różnego rodzaju technologii, które się pojawiają.

Reklama
Reklama

Dopóki dogmat najniższej ceny i brak rentowności będzie u nas obowiązywał, ciężko będzie mówić, że jesteśmy innowacyjni.

Długo będzie obowiązywał ten dogmat?

Jestem szefem od 12 lat i cały czas mówię, że nie powinna być najniższa cena tu i teraz, że trzeba patrzeć w dłuższej perspektywie. Jednak przez ten czas niewiele się zmieniło.

Jakie najważniejsze inwestycje obecnie prowadzicie?

Mamy 20 proc. udział w autostradach i drogach ekspresowych. Chodzi o ciąg autostrady A1, ciąg trasy S7, S3, S6 i S5.

Prowadzimy 2 flagowe kontrakty hydrotechniczne. Dla obszaru Śląska dokończenie zbiornika w Raciborzu jest kluczowym tematem za prawie 700 mln zł. Jest też unikatowy w skali światowej zbiornik poflotacyjny dla KGHM.

Reklama
Reklama

W portfelu kolejowym mamy prawie 44 mld zł. Po niektórych wykonawcach kończymy drogę kolejową do Lublina. Wygraliśmy też kilka tematów, zwłaszcza dostęp do portów w Gdyni (kontrakt za prawie 1,5 mld zł).

Budimex jest znaną firmą z tego, że dotrzymuje terminów. Jak to robicie?

Jesteśmy przygotowani do całego procesu. Nasz zasoby to 800 jednostek sprzętu, 150 osób w biurze technicznym, 8,5 tys. pracowników. Nie startujemy w przetargach, gdzie musimy z łapanki budować zespół. Staramy się być odpowiedzialną firmą już na etapie przetargu. Mamy dedykowany zespół, wiemy, co trzeba zrobić, rozumiemy dostawców.

Jednak spotykamy się z tymi samymi problemami, co inni. Dzisiaj nie ma wystarczającej ilości pracowników, nie ma podwykonawców. To też wpływa na ten proces.

Kluczową rzeczą jest szybkie podejmowanie decyzji. W sektorze publicznym bardziej koncentrujemy się na tym, żeby papiery były w porządku, a mniej na zadaniu do zrobienia. Zamawiający nie zawsze poprawnie wybierają wykonawców. Patrzą na ich potencjał globalny, a nie jak podchodzą do polskiego rynku.

Reklama
Reklama

Jeżeli ktoś myśli, że chce być polską firmą i chce być tutaj przez wiele lat, to z reguły termin jest dotrzymany. Czasem nawet otwieramy przed terminem.

Europejski Kongres Gospodarczy
Bezpieczeństwo zaczyna się od infrastruktury
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Europejski Kongres Gospodarczy
Bilateralizm w praktyce. Gospodarcza dyplomacja nowej generacji
Europejski Kongres Gospodarczy
Dialog siłą tegorocznego EKG
Europejski Kongres Gospodarczy
Start-upy dla siły gospodarki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama