Według unijnych rolników, w tym również polskich, rynek wołowiny w Unii Europejskiej czekają głębokie straty w związku z wejściem w życie umowy ze strefą Mercosur. Prognozują oni zalanie rynku tanim mięsem. Tymczasem jego producenci z Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju próbują się odnaleźć ekonomicznie i biznesowo po decyzji chińskiego Ministerstwa Handlu (MOFCOM) w zakresie strategicznej dla każdego z tych krajów produkcji rolnej.
Cios w przyszłe zyski
W ostatnim dniu 2025 r. chińskie Ministerstwo Handlu (MOFCOM) opublikowało swoją decyzję w sprawie dochodzenia antydumpingowego wobec importowanej do Chin wołowiny, w której sentencji zapisane zostały kontyngenty i cło. To rozstrzygnięcie uderzyło przede wszystkim w szóstkę najważniejszych eksporterów tego mięsa do Państwa Środka, którymi są: Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Nowa Zelandia, Australia, USA.
Kwoty są tonażowe na okres trzech lat, licząc od 1 stycznia 2026 r. z tym, że każdego roku łączny wolumen będzie się zwiększał o śladową ilość. I tak w 2026 r. jest to 2688 tys. ton, w 2027 r. będzie to 2742 tys. ton, a w 2028 r. będzie to 2797 tys. ton. Dość powiedzieć, że trzy państwa ze strefy Mercosur dostały łączny wolumen liczony średnio na 2 mln ton rocznie (2021 tys. ton w 2028 r.). Małym tonażem (w przedziale 172-179 tys. ton) objęto resztę świata, czyli imiennie wskazane 143 kraje. Po przekroczeniu tych kontyngentów trzeba będzie zapłacić cło w wysokości 55 proc.
Czytaj więcej
Chińskie Ministerstwo Handlu (MOFCOM) nałożyło wysokie cła na unijnych eksporterów do Chin mleka...
Polska, mimo że posiada status kraju, z którego wołowina może być eksportowana do Chin, to nie ma jej na liście MOFCOM. Wiąże się to z pewnością ze sprawą sprzed dwóch lat – wystąpienia atypowego przypadku BSE. Polskie władze już dawno wyjaśniły tę kwestię chińskim władzom, ale te do dziś nie zniosły administracyjnej blokady.