Reklama

Chiny mocno osłabiły plany sektora wołowego państw Mercosur

Nie ma radości w branży agro w strefie Mercosur w związku ze zgodą Rady Unii Europejskiej na zawarcie umowy handlowej UE-Mercosur, a to za sprawą decyzji chińskiego rządu uderzającej w szóstkę najważniejszych eksporterów wołowiny do Państwa Środka.

Publikacja: 14.01.2026 01:01

Chińczycy potrzebują coraz więcej wołowiny, w różnej jakości i różnych cenach, aby zaspokoić potrzeb

Chińczycy potrzebują coraz więcej wołowiny, w różnej jakości i różnych cenach, aby zaspokoić potrzeby wszystkich konsumentów, a mimo to nakładają kwoty na jej import.

Foto: Adobe Stock

Według unijnych rolników, w tym również polskich, rynek wołowiny w Unii Europejskiej czekają głębokie straty w związku z wejściem w życie umowy ze strefą Mercosur. Prognozują oni zalanie rynku tanim mięsem. Tymczasem jego producenci z Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju próbują się odnaleźć ekonomicznie i biznesowo po decyzji chińskiego Ministerstwa Handlu (MOFCOM) w zakresie strategicznej dla każdego z tych krajów produkcji rolnej.

Cios w przyszłe zyski

W ostatnim dniu 2025 r. chińskie Ministerstwo Handlu (MOFCOM) opublikowało swoją decyzję w sprawie dochodzenia antydumpingowego wobec importowanej do Chin wołowiny, w której sentencji zapisane zostały kontyngenty i cło. To rozstrzygnięcie uderzyło przede wszystkim w szóstkę najważniejszych eksporterów tego mięsa do Państwa Środka, którymi są: Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Nowa Zelandia, Australia, USA.

Kwoty są tonażowe na okres trzech lat, licząc od 1 stycznia 2026 r. z tym, że każdego roku łączny wolumen będzie się zwiększał o śladową ilość. I tak w 2026 r. jest to 2688 tys. ton, w 2027 r. będzie to 2742 tys. ton, a w 2028 r. będzie to 2797 tys. ton. Dość powiedzieć, że trzy państwa ze strefy Mercosur dostały łączny wolumen liczony średnio na 2 mln ton rocznie (2021 tys. ton w 2028 r.). Małym tonażem (w przedziale 172-179 tys. ton) objęto resztę świata, czyli imiennie wskazane 143 kraje. Po przekroczeniu tych kontyngentów trzeba będzie zapłacić cło w wysokości 55 proc.

Czytaj więcej

Ostra chińska decyzja w sprawie eksportu mleka z Unii do Chin

Polska, mimo że posiada status kraju, z którego wołowina może być eksportowana do Chin, to nie ma jej na liście MOFCOM. Wiąże się to z pewnością ze sprawą sprzed dwóch lat – wystąpienia atypowego przypadku BSE. Polskie władze już dawno wyjaśniły tę kwestię chińskim władzom, ale te do dziś nie zniosły administracyjnej blokady.

Reklama
Reklama

Choć eksporterzy ze strefy Mercosur dostali od chińskiego rządu niemałe wolumeny eksportowe na wołowinę, to decyzja MOFCOM jest ciosem w ich plany ekspansji na chiński rynek, w tym w przyszłe ogromne zyski. Producenci z Argentyny czy Brazylii (inni członkowie Mercosur również) liczą straty, jakie poniosą przez najbliższe trzy lata. A będą to setki milionów dol. Co ciekawe, tylko dla jednego kraju są one większe rocznie niż łączny zysk z eksportu wołowiny w ramach ustalonego umową kontyngentu na rynek Unii Europejskiej.

Chiny ważniejsze niż UE

Ze strefy Mercosur do UE już są eksportowane drób i wołowina. Umowa handlowa pomiędzy Unią Europejską a czteroma krajami bloku Mercosur dodaje łączne wolumeny do tych, które są już realizowane. W tonażu unijni rolnicy widzą problem i zagrożenie dla swoich interesów czy też szerzej unijnego lub krajowego rolnictwa. Tymczasem w tym, co dla naszych rolników jest strategiczne, producenci z Ameryki Południowej nie dostrzegają problemu. I nie dlatego, że patrzą na rynek Unii Europejskiej jako miejsce łatwej, czytaj, taniej i szybkiej ekspansji, ale dlatego, że priorytety biznesowe producentów z tej strefy zostały mocno podcięte przez jedną decyzję MOFCOM.

Czytaj więcej

Umowy UE z Mercosurem i USA budzą kontrowersje

Dobrze to widać, gdy przeprowadzi się analizę potencjału biznesowego wołowiny. Umowa handlowa UE–Mercosur ma zapisany docelowy kontyngent 99 tys. ton rocznie do podziału na cztery kraje. W porównaniu do skali produkcji Mercosur stanowi śladową ilość, bo 0,6 proc. całej produkcji w tych krajach.

To, dlaczego brakuje entuzjazmu po stronie producentów wołowiny z Mercosur z umowy z UE, wyjaśnia poniższe zestawienie. Kontyngenty przyznane przez chińskie Ministerstwo Handlu mają, bez porównania, większe znaczenie ekonomiczne i biznesowe dla producentów strefy Mercosur, niż umowa UE–Mercosur, dająca możliwość eksportu z każdym rokiem aż do docelowych 99 tys. ton.

Kategoria Produkcja [tys. ton] Kontyngent na Chiny [tys. ton] Udział % kontyngentu w produkcji
Brazylia 12 350 1 152   7,2
Argentyna   3 180    532 16,7
Urugwaj     700    337   48
Źródło: dane MOFCOM, APEA, ABIEC.
Reklama
Reklama

Dla wszystkich producentów ze strefy Mercosur kluczowa jest wołowina. Jej największy eksport, dający największe zyski, był i będzie realizowany przede wszystkim do Chin, a nie do Unii Europejskiej. Kontyngent 99 tys. ton stanowi niecałe 5 proc. (4,89 proc.) w ujęciu docelowym w rozumieniu umowy względem 2021 tys. ton kontyngentu przyznanego przez Chiny. Ponadto powyższe zestawienie pokazuje, jaki jest procent kontyngentu w całej produkcji wołowiny w poszczególnych krajach.

W świetle tego nie dziwi to, że branża wołowa, jak i prasa agro, w każdym z krajów strefy Mercosur mówi przede wszystkim o Chinach. Są one wręcz określane jako żywotny interes. W przypadku umowy z UE nie ma problemu. Trwa obecnie dyskusja nad podziałem skromnego dla nich kawałka, w porównaniu z biznesem w Państwie Środka. Jak wynika z opublikowanych wiadomości – nie ma póki co – żadnego sporu w tym temacie pomiędzy państwami członkowskimi Mercosur.

Co z tego wynika dla polskiego sektora agro?

Porozumienie handlowe pomiędzy UE a strefą Mercosur ustanawia jeden kontyngent do podziału pomiędzy cztery państwa. Aktualnie trwa dyskusja, jak tę wartość podzielić pomiędzy państwa członkowskie strefy, a następnie w tych krajach na poszczególne firmy. Jak wynika z opublikowanych informacji, podziału dokonają w każdym kraju największe organizacje branżowe.

Czytaj więcej

Jakie są bariery dla zagranicznej sprzedaży polskiej żywności?

Wygląda na to, że podział rynku UE dla państw Mercosur będzie przebiegał według tego, do którego państwa członkowskiego UE dotychczas członek Mercosur eksportuje najwięcej. Z dostępnych informacji nie wynika, że Polska będzie dla nich rynkiem, ale wykluczyć tego nie można. Trudno to dziś oszacować.

Ciekawostką są jeszcze inne fakty. Otóż dla producentów wołowiny ze strefy Mercosur dużo większe ma znaczenie rozporządzenie EUDR (przeciw wylesianiu) niż sama umowa handlowa UE–Mercosur. Dlaczego? Ponieważ zapisy EUDR w praktyce będą determinowały i pozycjonowały ich eksport wołowiny na rynek Unii Europejskiej niezależnie od kontyngentów i stawek celnych. Wagę tego widać po liczbie odbytych spotkań technicznych w sprawie oświadczeń należytej staranności EUDR producentów wołowiny z Mercosur ze swoimi odbiorcami np. we Francji, w Niderlandach czy w Niemczech.

Eksport
Jakie są bariery dla zagranicznej sprzedaży polskiej żywności?
Eksport
Wymiana handlowa pomiędzy Polską a Wielką Brytanią rośnie
Eksport
Ostra chińska decyzja w sprawie eksportu mleka z Unii do Chin
Eksport
Jak polski eksport odnajdzie się w zmienionych globalnych realiach?
Eksport
Po stagnacji i pomimo licznych przeszkód eksport będzie rósł
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama