Reklama

Rzeczywistość rozszerzona i wirtualna wchodzi do gier

Czy jesteśmy już mentalnie gotowi, żeby grać w gry z elementami rzeczywistości rozszerzonej (AR) i wirtualnej (VR)? Zdaniem ekspertów tak. Natomiast barierą nadal jest cena urządzeń.
Globalny rynek gier jest już wart ponad 100 mld dolarów. Eksperci zastanawiają się, jak szybko popul

Globalny rynek gier jest już wart ponad 100 mld dolarów. Eksperci zastanawiają się, jak szybko popularność zyskiwać będą produkcje z elementami VR i AR.

Foto: materiały prasowe

Przykładem tego, jak duży wpływ na popularyzację i liczbę użytkowników technologii VR ma cena, jest sytuacja z popularnymi goglami Oculus.

– Obniżenie ceny o połowę pociągnęło za sobą obniżenie ceny przez głównego konkurenta Vive i nagle w ciągu trzech miesięcy sprzedało się więcej gogli niż przez ponad rok – wskazuje Sławomir Matul, prezes i założyciel firmy VR Factory. Dodaje, że barierą dla graczy jest brak szerokiego wyboru wysokiej jakości gier. Duże światowe studia deweloperskie nie wchodzą w segment VR, uważając, że to jeszcze nie ten moment. – Mamy zatem patową sytuację, bo wszyscy mówią, że poza dostępną ceną motorem rozwoju rynku wirtualnej rzeczywistości będą jakościowe i wyjątkowe gry – mówi Matul.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama