Reklama

Inwestorzy coraz bardziej cenią złotego

Polska waluta umocniła się o 2 proc. po decyzji o pożyczce MFW. Złotemu pomaga dodatkowo to, że powoli znika problem rozliczania opcji walutowych

Publikacja: 15.04.2009 04:15

Dealer walutowy w Seulu

Dealer walutowy w Seulu

Foto: AFP

Ekonomiści są zgodni: na rynku jest coraz mniej czynników, które dotąd osłabiały naszą walutę. Wczoraj do umocnienia się złotego wobec światowych walut przyczyniła się decyzja rządu o przystąpieniu do programu kredytowego Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz nadwyżka na rachunku obrotów bieżących.

– Do tej pory zakładaliśmy, że w drugiej połowie roku kurs euro ustabilizuje się wokół 4,40 zł. Ale po wczorajszej informacji o kredycie z MFW jest znacznie więcej szans na mocniejszą polską walutę – mówi Piotr Kalisz, główny ekonomista banku Citi Handlowy.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, zwraca uwagę na sygnały, jakie docierają do Polski z zagranicy. – Pożyczka z MFW na poprawę płynności finansowej czy możliwość brania pod zastaw przez Europejski Bank Central- ny obligacji denominowanych w walutach narodowych stawia złotego na dobrej pozycji w oczach inwestorów – podkreśla Jankowiak.

Choć euro kosztuje już poniżej 4,3 zł, to zdaniem analityków mało prawdopodobne jest umocnienie się złotego do poziomu 4,00 – 4,10 za euro. – Rząd nie jest zainteresowany tak silnym umocnieniem, bo to spowodowałoby, że wzrost PKB byłby niższy – wyjaśnia Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

Pozytywnie na kondycję polskiej waluty będzie działał fakt wygasających opcji walutowych. – Firmy zawierały umowy na opcje maksymalnie na dziewięć miesięcy do roku – wyjaśnia Piotr Kalisz. – Ostatnie były podpisywane w sierpniu, bo potem nasza waluta zaczęła tracić. Zaczyna się więc okres wygasania umów, część już zamieniono na kredyty. Przestaje więc działać jeden z ważnych czynników osłabiających złotego.

Reklama
Reklama

Jarosław Janecki, ekonomista z Societe Generale, przypomina też, że dużym zainteresowaniem ostatnio cieszyły się przetargi na rządowe obligacje.

Na umocnienie złotego wpływ mają też działania banków centralnych Anglii, Szwajcarii czy Stanów Zjednoczonych na rzecz osłabienia rodzimych walut. – Te banki widzą w takim działaniu lekarstwo na recesję. Jeśli fala tzw. konkurencyjnych dewaluacji ruszy, wówczas złoty się wzmocni, ale też trudno będzie naszej gospodarce uchronić się przed recesją – zaznacza Jankowiak. – Przy takim scenariuszu nasz PKB może się w tym roku skurczyć nawet o 2 proc.

Zdaniem ekspertów większego wpływu na siłę naszej waluty nie mają już korekty w dół prognoz dotyczących tempa PKB czy słabe dane dotyczące produkcji przemysłowej. – Także delikatne cięcie stóp procentowych o 0,25 pkt proc. nie działa na kurs waluty – zauważa Janecki.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=e.glapiak@rp.pl]e.glapiak@rp.pl[/mail]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama