MSCI dla rynków wschodzących w piątek zyskał 0,8 proc. i zakończył tydzień, osiągając poziom 981,42 pkt. Sprawiły to lepsze od oczekiwanych wyniki finansowe spółek, które pozytywnie wpłynęły na nastroje inwestorów i wzmocniły ich wiarę w globalne ożywienie.
W Chinach Shanghai Composite Index w piątek zyskał 0,8 proc., a w całym tygodniu wzrósł o 6,1 proc., najbardziej od grudnia 2009 roku. Analitycy techniczni amerykańskiego banku JPMorgan Chase uważają, że do końca tego roku wskaźnik giełdy w Szanghaju powinien zyskać 21 proc.
Dla brazylijskiego indeksu Bovespa miniony tydzień był najlepszy od maja 2009 roku. Wartość tego najważniejszego wskaźnika giełdowego w Ameryce Łacińskiej pod-niosła się aż o 6,4 proc. Głównym czynnikiem wzrostu okazały się drożejące surowce oraz oczekiwania, że przestaną rosnąć stopy procentowe.
Istotne dla inwestorów były też informacje o lepszych, niż się spodziewano, rezultatach finansowych amerykańskich korporacji.
Warszawski indeks WIG20 podczas piątkowej sesji wzrósł o 0,23 proc., do 2460,96 pkt, a bilans tygodnia wynosi plus 3,6 proc. Motorem wzrostu były dobre dane o sytuacji gospodarczej w kraju (spadek bezrobocia, wzrost sprzedaży detalicznej) i za granicą.
Giełda w Budapeszcie miała drugi z rzędu spadkowy tydzień. Indeks BUX stracił w ciągu sześciu sesji 1,5 proc., spadały też notowania węgierskiej waluty – forinta. Nad obniżeniem oceny wiarygodności kredytowej tego kraju zastanawiają się agencje ratingowe Standard & Poor’s i Moody’s.
W Pradze wskaźnik PX obniżył się w piątek o 0,29 proc. W największym stopniu zdecydowały o tym notowania akcji energetycznego giganta CEZ. Wartość rynkowa górniczej spółki NWR, notowanej także na warszawskiej GPW, zmalała o 1 proc. Cena walorów austriackiego Erste Banku wzrosła 0,68 proc., ale spółka ta nie była w stanie zniwelować negatywnego wpływu CEZ. W bilansie tygodniowym wyróżnia się spółka KIT Digital, która podrożała o 3,2 proc. Zdecydowały o tym dobre wyniki finansowe.
W Moskwie indeks Micex uwzględniający notowania 30 firm stracił w piątek mniej niż 0,1 proc. Wcześniej wartość tego wskaźnika rosła 0,6 proc. Przeważyły obawy inwestorów o kondycję banków w krajach Unii Europejskiej i w Chinach.