Tylko dwóch podpisów związków brakuje, by podstawowe pensje w miedziowej spółce wzrosły średnio o 2,1 proc.

Wszystkie związki zawodowe KGHM, będące stroną zakładowego układu zbiorowego pracy, zadeklarowały, że podpiszą protokół dodatkowy do tego dokumentu, regulujący wysokość stawek osobistego zaszeregowania – podstawowego składnika płac. Według stanu na wczoraj brakowało podpisów już tylko dwóch organizacji. Stawki wzrosną od 1 stycznia 2012 r. średnio o 2,5 proc., a koszty KGHM z tego tytułu wyniosą w skali roku 43 mln zł (przeciętnie płace wzrosną o 2,1 proc., o 34,5 mln zł).

Pod koniec lutego zarząd zaproponował związkom podpisanie porozumienia w sprawie wzrostu wynagrodzeń o 4,5 proc., co miałoby kosztować spółkę 84 mln zł. Wzrost uwzględniał automatyczną waloryzację deputatu węglowego, przeszeregowanie pracowników, zwiększenie puli na premie oraz – pierwszy raz od 2008 r. – podwyżki stawek. Ale nie wszystkie organizacje przystały na porozumienie. A do podniesienia stawek konieczna jest jednomyślna zgoda  (bo wymaga to zmiany zapisów ZUZP).

Józef Czyczerski, szef „S", największego związku w KGHM, tłumaczy, że podpisanie porozumienia w sprawie ustalenia wskaźnika wzrostu wynagrodzeń zablokowałoby możliwość ubiegania się o podwyżki w tym roku – w odróżnieniu od podpisania protokołu w sprawie stawek. Związki od trzech lat domagają się ich wzrostu średnio o 300 zł, propozycja zarządu to ok. 40 zł. Wynika ona wyłącznie z konieczności dostosowania stawek do płacy minimalnej. Zarząd od lat powtarza, że preferuje premie zamiast podwyżek podstaw dla wszystkich.