Dawna Kujawska Fabryka Manometrów to obecnie część globalnego koncernu WIKA, obecnego w ponad 75 krajach, mającego centralę w niemieckim Klingenbergu. Włocławskie przedsiębiorstwo jest jednym z największych w grupie – miało w ubiegłym roku prawie 300 mln zł przychodów.
Historia Kujawskiej Fabryki Manometrów sięga 1916 roku – niemiecka WIKA została założona 30 lat później. W 1994 roku spółka została sprywatyzowana, a w 1998 debiutowała na warszawskiej giełdzie, z której zniknęła w 2004 roku po przymusowym wykupie akcjonariuszy mniejszościowych przez koncern WIKA. Zmiana nazwy na WIKA Polska nastąpiła w 2007 roku.
Spółka produkuje rocznie ok. 29 mln przyrządów kontrolno-pomiarowych dla wielu zróżnicowanych sektorów: m.in. energetyki, przemysłu chemicznego, spożywczego, farmaceutycznego czy motoryzacyjnego. 90 proc. wyrobów trafia na eksport, sprzedaż obejmuje cały świat – dystrybucja odbywa się na poziomie grupy. Mimo włączenia do międzynarodowej korporacji, spółka nie zapomina o marce KFM – jest ona wykorzystywana głównie w Polsce.
Chociaż WIKA Polska podkreśla, że potencjał produkcyjny wzrósł w ciągu ostatnich lat prawie siedmiokrotnie, to nie wyczerpuje to ambicji przedsiębiorstwa.
– Chcemy rozwijać się w Polsce i mamy plany rozbudowy mocy produkcyjnych, natomiast o szczegółach nie chcę się wypowiadać, przedsięwzięcie jest w toku. Mam nadzieję, że rozstrzygnięcia, jeśli chodzi o lokalizację fabryki czy wielkość nakładów, zapadną w najbliższym czasie. Na pewno mówimy o inwestycji rzędu kilkudziesięciu milionów złotych – komentuje Andrzej Ossowski, członek zarządu ds. finansowych WIKA Polska.