Warszawska giełda ma za sobą bardzo udane trzy miesiące. Przeciętny zysk z akcji przekroczył 13 proc. Tyle zyskał indeks szerokiego rynku WIG. Na akcjach najmniejszych emitentów można było zarobić grubo ponad 20 proc.
Spośród 441 spółek notowanych na początku sierpnia na warszawskiej giełdzie inwestycje w trzy czwarte z nich przyniosły zysk. Najwięcej można było zarobić na papierach najmniejszych spółek.
Spekulację zostaw rekinom
Ale uwaga: liderami zwyżek były firmy, których kondycja finansowa jest słaba. Na akcjach będącego w upadłości układowej Dreweksu można było zarobić prawie 190 proc. W podobnej sytuacji jest spółka Reinhold Polska, której kurs wzrósł o 183 proc. Spółka zależna Reinhold Polska złożyła wniosek o ogłoszenia upadłości układowej.
O ponad 100 proc. podrożały też akcje Foty, Mediatelu czy Trakcji. O tych spółkach również nie można powiedzieć, że to tuzy na warszawskiej giełdzie. Nad Mediatelem od wakacji wisiało widmo upadłości. Firmę ratowała przed bankructwem giełdowa spółka Hawe, która objęła akcje nowej emisji i przejęła kontrolę nad spółką. Upadłość z możliwością układu dotyczy też pozostałych wymienionych firm.
Widać więc, że zwyżki kursów miały charakter mocno spekulacyjny. W centrum zainteresowania najaktywniejszych inwestorów znalazły się spółki, których fundamenty są bardzo kruche.