Reklama
Rozwiń
Reklama

Mieszkania na kredyt

Zdecydowana większość inwestorów zainteresowanych lokalami na wynajem, finansuje transakcje środkami własnymi.

Publikacja: 14.12.2013 10:15

Mieszkania na kredyt

Foto: Bloomberg

Kredyt na tym rynku również wchodzi w grę, ale tylko w częściowym zakresie.

– Inwestorzy wychodzą z założenia, że skoro mają gotówkę, nie będą dodatkowo się zadłużać w banku. Tacy nabywcy dominują i będą dominować na tym rynku – twierdzi Paweł Grabowski, pośrednik z Ober - Haus.

Zdaniem pośredników, ożywienie wśród klientów gotówkowych jest nadal widoczne i to nie tylko w stolicy lecz również na wszystkich rynkach regionalnych.

-  W zależności od indywidualnych upodobań kupują oni mieszkania w cenach od ok. 100 tys. zł do nawet kilku milionów zł, od  kawalerek-klitek w wielkiej płycie, po apartamenty - zapewnia Paweł Grabowski.

Wojciech Korzeniowski z Emmerson Realty wylicza, że średnie stopy zwrotu z inwestowania w mieszkania oscylują obecnie na poziomie 5 - 6 proc. rocznie.

Reklama
Reklama

Z wkładem własnym

Kredyt na rynku inwestycyjnym nie jest jednak czymś wyjątkowym. Co więcej, odpowiednio „dobrana" pożyczka może się okazać bardzo pomocna w inwestowaniu w nieruchomości. I często nawet gdy inwestor zaczyna od kupowania za gotówkę, przy kolejnych projektach – zaczyna się wspierać kredytem.

– Rozsądnym wkładem własnym w takiej sytuacji jest co najmniej 20 proc. Oczywiście wszystko zależy od indywidualnej oceny danej nieruchomości i jaki zysk może przynieść – tłumaczy Wojciech Korzeniowski z Emmerson Realty.

Według Pawła Grabowskiego kupno mieszkania za środki pochodzące z kredytu jest nawet wskazane.

- Kupując odpowiednie lokum, uzyskamy wyższe miesięczne czynsze najmu od wysokości raty kredytowej - i to nawet w przypadku kredytu na 100 proc. wartości nieruchomości. W przypadku najmów długoterminowych, najwyższe stopy zwrotu generują najmniejsze i zarazem najtańsze lokale o powierzchni 17 - 20 mkw. Ich ceny w zależności od lokalizacji i stanu technicznego, np. w Trójmieście wahają się od 100 do 140 tys. zł. Zatem minimalny wkład własny w taką inwestycję będzie wynosił ok. 5 - 10 tys. zł i przeznaczymy go na dodatkowe koszty związane z zakupem – m.in. ubezpieczenie, odświeżenie lokalu, podstawowe umeblowanie i wyposażenie – wylicza Paweł Grabowski.

Polscy inwestorzy najchętniej wybierają mieszkania w miastach, w których żyją na co dzień.

-  Osoba z Warszawy wybierze lokale w Warszawie, gdyż zna lepiej rynek lokalny i może lepiej zarządzać takim mieszkaniem jeśli robi to indywidualnie. Z kolei inwestorzy doświadczeni w pewnym momencie zaczynają również brać pod uwagę oferty poza „swoim miastem".  Bo choć Warszawa jest bardzo dobrym rynkiem do inwestowania w lokale na wynajem, odpowiednie stopy zwrotu osiągniemy również w Krakowie, we Wrocławiu, Poznaniu czy Gdańsku. Wbrew pozorom , nawet takie miasta jak Łódź, Toruń czy nawet Rzeszów, mogą okazać się równie atrakcyjne pod tym względem – zapewnia Wojciech Korzeniowski.

Reklama
Reklama

Coraz tańsza oferta

Zdaniem Wojciecha Korzeniowskiego, inwestorzy gotówkowi, którzy w tym roku wykazali wyjątkową aktywność, wybierają głównie mieszkania mniejsze i tańsze, które nie są droższe niż 200 - 250 tys. zł. Przy droższych lokalach kredyt pojawia się już znacznie częściej. Choć średnie stopy zwrotu z najmu nieruchomości nie są szczególnie nęcące ( ok. 5 proc. w skali rocznej), dobrze wybrany lokal może przynieść znacznie większy dochód.

- Stopy zwrotu w taką inwestycję mogą przekraczać nawet o 10 proc. w skali roku. Ale poziom zysków z takiej inwestycji będzie zależał głównie od umiejętności właściwego zarządzania wynajmem takim lokalem, w tym m.in. skutecznego pozyskiwania regularnie dobrych najemców – zauważa Paweł Grabowski.

Kupowaniu na kredyt sprzyja niskie oprocentowanie, a co więcej, jak zauważają przedstawiciele Expander Advisors, banki wreszcie przestały przestały podwyższać marże . Np. w listopadzie br. większość instytucji pozostawiła je bez zmian, a niektóre zdecydowały się nawet na obniżki. Np. w ING Banku Śląskim marża kredytów z 25 proc. wkładem własnym spadła z 2,35 do 1,65 proc. Z kolei Euro Bank obniżył marże dla kredytów bez wkładu własnego  z 1,64 do 1,39 proc.

- Na uwagę zasługuje również spadek średniego oprocentowania kredytów z wysokim (25 proc.) wkładem własnym, które wynosi  obecnie 4,29 proc. Warto dodać, że w tym roku oferta kredytów hipotecznych zmniejszyła się aż o trzy banki. Pod koniec listopada br. Multibank połączył się z mBankiem. Wcześniej zniknął również Kredyt Bank wchłonięty przez BZ WBK. Nie ma już również Polbanku, który obecnie jest częścią banku Raiffeisen Polbank. Niestety w przyszłym roku mogą czekać nas kolejne takie zmiany – tłumaczy Jarosław Sadowski, analityk z Expander Advisors.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama