Jak pokazują statystyki Europ Assistance Polska, z europejskich kurortów zimowych klienci najchętniej wybierali te we Włoszech (19 proc.), Austrii (17 proc.) i Niemczech (15 proc.).
Duża frekwencja narciarzy i snowboardzistów na stokach znalazła swoje odzwierciedlenie w zgłoszeniach spływających do Centrum Alarmowego Europ Assistanca Polska. Najwięcej z nich dotyczyło wypadków narciarskich i typowych, zimowych urazów - kończyn górnych u snowboardzistów oraz dolnych u narciarzy. Stąd aż 73 proc. zgłoszonych spraw medycznych wymagało organizacji pomocy medycznej i pokrycia jej kosztów.
Z kolei kierowcy podczas tegorocznych ferii w głównej mierze zmagali się z awariami pojazdów (70 proc.), których najczęstszymi przyczynami były problemy z akumulatorem, układem chłodzenia i hamulcami. Kolizje drogowe stanowiły natomiast 10 proc. spraw, z jakimi zgłaszali się Klienci. W przypadku assistance komunikacyjnego większość interwencji dotyczyła holowania (55 proc.) i usprawnienia pojazdu na miejscu zdarzenia (11 proc.).
W pozostałych sprawach klienci korzystali z wynajmu pojazdu zastępczego, organizacji i pokrycia kosztów dalszej podróży (np. pociągiem lub samolotem), a także rezerwacji hotelu na czas naprawy oraz usług informacyjnych i concierge. Zagraniczne interwencje z zakresu assistance samochodowego prowadzone były przede wszystkim na terenie Niemiec (41 proc.), Francji (11 proc.), Włoch (8 proc.) i Austrii (6 proc.).
- Tej zimy ponownie odnotowaliśmy wzrost liczby zgłoszeń. W tym roku wzrósł jednak odsetek interwencji zagranicznych, głównie w alpejskich kurortach. Jest to wynik nie tylko ich rosnącej popularności wśród Polaków, ale także rosnącej świadomości ubezpieczeniowej. Cieszymy się, że coraz więcej osób podchodzi odpowiedzialnie do swojego bezpieczeństwa - podsumowuje Joanna Nadzikiewicz z Europ Assistance.