Reklama

Znalazł sposób na wyższy zwrot kaucji. Tak ten mężczyzna zarabia na butelkach

Zamiast 0,50 zł za butelkę - odbiera 0,64 zł. Pan Tomasz, przedsiębiorca z południa Polski znalazł legalny sposób, by zarabiać na systemie kaucyjnym. Z jego metody mogą skorzystać inni. O swoim pomyśle opowiedział Gazecie Wyborczej.
Czy na systemie kaucyjnym można zarobić? Mężczyzna znalazł na to legalny sposób

Czy na systemie kaucyjnym można zarobić? Mężczyzna znalazł na to legalny sposób

Foto: FotoDax - stock.adobe.com

System kaucyjny w Polsce ruszył 1 października 2025 r. Z początkiem 2026 r. zakończył się okres przejściowy i system zaczął obowiązywać w pełnym zakresie. Wszystkie objęte nim napoje wprowadzane do obrotu muszą mieć oznaczenie kaucji. Wynosi ona 0,50 zł za butelki plastikowe i puszki oraz 1 zł za butelki szklane.

Tak można zarabiać na systemie kaucyjnym. Mężczyzna znalazł patent

Pan Tomasz prowadzi niewielką firmę na południu Polski, niedaleko granicy ze Słowacją i to właśnie jego miejsce zamieszkania ma kluczowe znaczenie w tej historii. Robiąc zakupy w lokalnej Biedronce, mężczyzna zauważył, że część butelek ma zarówno polskie, jak i słowackie oznaczenia systemu kaucyjnego.

- Sprawdziłem inne napoje na stoisku chłodniczym i na zwykłych półkach i na innych opakowaniach też znajdowały się podwójne znaki kaucyjne. Zapytałem obsługę sklepu czy to nie pomyłka. Odpowiedzieli, że wszystko się zgadza – powiedział pan Tomasz w rozmowie z "Wyborczą".

W Polsce kaucja za plastikową butelkę to 50 groszy. Jak się okazało, na Słowacji kwota ta jest wyższa. Wynosi 0,15 euro, co w przeliczeniu daje około 64 groszy. 

Czy to się opłaca? Nawet kilkaset złotych tygodniowo

Mężczyzna z pomocą kolegi, który regularnie jeździ służbowo na Słowację sprawdził, że tamtejsze butelkomaty przyjmują butelki kupione w Polsce. Przekazał informację znajomym z prośbą, by przynosili mu odpowiednio oznaczone butelki z dyskontu, a on będzie je zwracał.

Reklama
Reklama

- Skończyło się na tym, że ludzie oddają mi butelki, ale nie chcą ani grosza. Dodatkowo odwiedziłem dwa hotele, które jak wcześniej sprawdziłem, serwują gościom smoothie z Biedronki. Z jednym ustaliłem, że będą mi za 10 proc. wartości oddawać opakowania. Drugi zgodził się, oddawać za darmo – mówi dziennikowi pan Tomasz.

Na jednej butelce można zarobić kilkanaście groszy, ale przy większej ich liczbie wysiłek zaczyna być opłacalny. Jak wylicza mężczyzna, zwrot za pierwsze 250 oddanych butelek wyniósł 37,5 euro, co po wymianie na polską walutę dało około 160 zł. W Polsce kaucje za taką samą liczbę butelek wyniosłyby 125 zł. 

- Spokojnie z jednego kursu mogę mieć ok. 200-250 zł tygodniowo – mówi pan Tomasz. Wynika z tego, że przez miesiąc za zwrócone butelki mężczyzna jest w stanie uzyskać od 800 do 1000 zł. 

Czy taki zarobek jest legalny? Ekspert wyjaśnia

Jak wyjaśnia ekspert, pan Tomasz może być spokojny, nie robi bowiem nic niezgodnego z prawem.

- To w pełni legalny sposób, a skoro pozwala więcej zarobić, to ludzie z niego korzystają - mówi "Gazecie Wyborczej" Michał M. Sieczkowski, ekspert od systemów kaucyjnych oraz opakowań zwrotnych.

Jak dodaje, umieszczanie podwójnych oznaczeń kaucyjnych, w tym przypadku polskich i słowackich, na produktach marek własnych, które trafiają na różne rynki, jest dla sieci tańszym rozwiązaniem niż osobne linie produkcyjne. Tego rodzaju migracja kaucyjna ma jednak również minusy. Jak przypomina Janusz Kamiński z Reselektu, zmniejszają one wymagany poziom zbiórki w Polsce, za co operatorom mogą grozić kary finansowe.

Ekonomia
To ma być powrót do przeszłości. PKP Intercity podało pierwsze trasy
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Ekonomia
Wystawne kolacje i lekcja upadku. Nowy biznes Janusza Palikota
Ekonomia
Powrót Auchan w miejsce dawnych sklepów Real. Sprawie przygląda się UOKiK
Ekonomia
Dwa urzędy skontrolują paliwo na lotniskach. Trwają prace nad nowym prawem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama