W połowie lokata oparta jest na indeksie metali szlachetnych S&P GSCI Precious Metals, a w połowie na kontraktach terminowych na pszenicę, soję i kukurydzę. Wykorzystanie kontraktów zamiast indeksów surowcowych może być niekorzystne z punktu widzenia inwestora, bo zamiana wygasającego kontraktu na nowy wiąże się z kosztami.
Wielkość zysku zależy od wzrostu cen surowców i jest obliczana według przejrzystej formuły. Istotną sprawą, która może umknąć mniej doświadczonemu inwestorowi, jest wykorzystanie tzw. uśredniania azjatyckiego. W przypadku stabilnego wzrostu indeksów przez cały okres mechanizm ten zmniejsza zysk klienta, natomiast w razie załamania kursu pod koniec trwania inwestycji działa na jego korzyść. W najgorszym wypadku inwestor otrzyma zwrot zainwestowanego kapitału.
Minusem oferty jest duża opłata manipulacyjna za zakończenie inwestycji przed czasem (19,5 proc. pomnożone przez liczbę dni do planowego zakończenia lokaty i podzielone przez 920). Prezentowany wynik historyczny (34 proc. za ostatnie 2,5 roku) też nie jest imponujący i wynika z niskiego wskaźnika udziału inwestora we wzroście indeksów (z informacji na stronie MultiBanku wynika, że wskaźnik ten nie będzie niższy niż 70 proc.). Tym samym klient nie będzie mógł w pełni wykorzystać dużego potencjału, który tkwi w produkcie, zwłaszcza dzięki uwzględnieniu cen zbóż.
Michał Ziętal, Wealth Solutions