Podwyżki ubezpieczycieli oraz planowane zmiany w ustawie o usługach turystycznych spowodują wzrost cen wakacyjnych wyjazdów.
- OC biur podróży nie jest produktem strategicznym PZU - przyznaje Agnieszka Rosa z biura prasowego ubezpieczyciela. Wyjaśnia, że obecne ceny tych polis w PZU są adekwatne do ryzyka, a to z kolei jej firma ocenia jako "znaczne". Również Iwona Mazurek z biura prasowego Warty przyznaje, że jej firma ogranicza sprzedaż tych polis.
Tymczasem ceny obowiązkowych polis rosną na przykład z dwóch do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dotyka to przede wszystkim małe biura. Ich właściciele nie mogą uwierzyć, sądzą, że to pomyłka. Na jednym z portali turystycznych w połowie stycznia powstało nawet specjalne forum. Zgodnie z przepisami organizatorzy imprez turystycznych muszą mieć gwarancje lub polisę na wypadek własnych kłopotów finansowych. Zabezpieczenie to służy: pokryciu kosztów powrotu klientów do kraju oraz zwrocie wpłat (zaliczek) za nie wykonane usługi turystyczne. Obowiązkowy limit gwarancji na ten cel to 6 procent przychodów biura podróży za ubiegły rok. Największymi graczami na rynku polis dla biur turystycznych są dziś: Signal Iduna, Europejskie Europäische Reiseversicherung AG oraz Europa.
- Obecny ruch na rynku związany jest z radykalnym podwyższeniem składek za gwarancje dla branży turystycznej przez PZU - mówi Adam H. Pustelnik, prezes polskich spółek Signal Iduna. Przyznaje, że część klientów z PZU trafia do jego firmy. Zapewnia jednak, że Signal Iduna nie podniosła cen, stosuje za to ostrą selekcję nowych klientów. - Badamy czy spełniają nasze wyśrubowane kryteria. Jeżeli ryzyko jest duże, wysoka jest również cena naszej gwarancji i część klientów rezygnuje.
Na razie podwyżki cen polis nie dotknęły jednak dużych firm. - Nawet jeżeli teraz coś się dzieje na rynku, to nas nie dotknęły te podwyżki. Negocjujemy umowy z dużym wyprzedzeniem. Na ten rok robiliśmy to już w październiku - zapewniai Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours.