Na żądanie wspólnika lub członka organu spółki (np. zarządu) sąd może orzec rozwiązanie spółki, jeżeli osiągnięcie celu firmy stało się niemożliwe albo jeżeli zaszły inne ważne przyczyny wywołane stosunkami spółki (art. 271 kodeksu spółek handlowych).
W praktyce chodzi o poważne konflikty w przedsiębiorstwie, zablokowanie procedur podejmowania decyzji itp.
Z dniem uprawomocnienia się orzeczenia o rozwiązaniu spółki przez sąd (co wymaga dość długiego dwuinstancyjnego procesu, czyli minimum dwa lata przed sądem gospodarczym) następuje otwarcie likwidacji. Od tego dnia spółka występuje z oznaczeniem “w likwidacji”, ale zachowuje osobowość prawną, samodzielność, prowadzi interesy, może zatrudniać pracowników, choć oczywiście zmierza do likwidacji.
Art. 282 k.s.h. nakazuje likwidatorom zakończyć bieżące interesy spółki, ściągnąć wierzytelności, spłacić długi i upłynnić majątek spółki (czynności likwidacyjne). Nowe interesy mogą wszczynać tylko wówczas, gdy to jest potrzebne do ukończenia spraw w toku. Sąd może ustanowić likwidatorów spoza zarządu spółki (normalnie to on pełni te funkcje).
Definitywne rozwiązanie spółki następuje po przeprowadzeniu likwidacji i wykreśleniu jej z KRS.
Sąd może jednak nie czekać na zakończenie procesu i gdyby skonfliktowane władze spółki nie były w stanie nią w miarę sprawnie zarządzać, ustanowić już w trakcie procesu czy nawet na jego początku kuratora.
Dodajmy, że aż do chwili złożenia wniosku o wykreślenie spółki z KRS wspólnicy mogą zapobiec jej rozwiązaniu, ale wymaga to ich jednomyślnej uchwały.