Spotkanie odbyło się w piątek 9 października, ale o tym, co działo się w jego trakcie dowiadujemy się dopiero teraz. Trwało sześć godzin. Przedstawiony przez Witkoffa plan obejmuje cztery elementy. Według źródła „Washington Post”, przesłanie dla Putina brzmi: nie tylko zakończyć wojnę z Ukrainą, ale zawrzeć z Europą porozumienie gospodarcze i w zakresie bezpieczeństwa, które przywróciłoby stabilność w regionie.

Wznowienie dostaw rosyjskiej ropy i gazu do UE

Biały Dom jako cel takiego porozumienia podał integrację gospodarczą Rosji, Ukrainy i Europy opartą na umowie energetycznej. W planie znalazł się rurociąg do transportu rosyjskiej ropy naftowej i gazu do Europy. Zyskami – i tu jest nowe podejście – podzieliłyby się nie USA i Rosja, ale Ukraina i Rosja. Ukraina miałaby inkasować opłaty za tranzyt, a Rosja za surowiec. Europa (głównie Wspólnota) zyskałaby tani gaz i ropę.

Amerykanie nie powiedzieli, o jaką rurę dokładnie chodzi. Jeżeli to miałaby być ropa i zyskać na tym Ukraina, to chodziłoby o południową nitkę rurociągu „Przyjaźń”. A także o jego północną odnogę przez Polskę do Niemiec.

Jeżeli chodzi o gaz, to zanim Putin rozpętał wojnę, Rosja dostarczała go kilkoma trasami, w tym przez Ukrainę. Gazociąg Nord Stream 2, zbudowany przed wojną, nie uzyskał certyfikatu Niemiec i zgody Brukseli na funkcjonowanie. Od 2011 r. gaz bezpośrednio do Niemiec dostarczał Nord Stream, a do innych odbiorców w tym Polski – gazociąg Jamał-Europa. Plan nie odnosił się do decyzji Unii Europejskiej o całkowitym odejściu od rosyjskiego gazu do końca 2027 r.

Czytaj więcej

„Brudna umowa” Rosji i USA. Kreml kusi Biały Dom wspólnym biznesem

Do niedawna ekipa Trumpa forsowała zaangażowanie amerykańskiego inwestora w ewentualne uruchomienie pracy wysadzonych gazociągów Gazpromu, informowała agencja Reuters, powołując się na pięć źródeł. Teraz, zdaniem Białego Domu, oprócz zapewnienia Rosji „długoterminowego dostępu do europejskiego rynku energii”, porozumienie pokojowe powinno określać sposób i czas zniesienia zachodnich sankcji gospodarczych.

Pieniądze na odbudowę Ukrainy, 5 artykuł NATO

Inne elementy planu obejmują pomoc w odbudowie Ukrainy. Bank Światowy i amerykańska firma zarządzająca BlackRock zamierzają stworzyć mechanizm, który zaspokoi ogromne potrzeby finansowe kraju związane z odbudową zniszczonych przez rosyjskiego agresora terenów i obiektów. Mechanizm ma też zapewnić wypłatę świadczeń rodzinom poległych i rannych żołnierzy oraz odbudowę zdewastowanej gospodarki. Według ukraińskich szacunków potrzeba na to kwoty zbliżającej się do 200 mld dol.

Amerykański plan zawiera też definicję gwarancji bezpieczeństwa. Ukraina otrzymałaby od Stanów Zjednoczonych i krajów europejskich gwarancje obrony zbrojnej w przypadku kolejnego ataku Rosji. Według przedstawiciela USA, pomoc ta będzie równoważna z artykułem 5 Karty NATO dotyczącym obrony zbiorowej. Rosja zawrze również porozumienia z krajami europejskimi mające na celu rozwiązanie jej problemów bezpieczeństwa. Jak podkreśla „Washington Post” plan Trumpa nie wyjaśnia, na czym dokładnie miałoby to polegać.

Najtrudniejszym do wdrożenia elementem są ustępstwa terytorialne. Rosja zgodzi się na zawieszenie broni wzdłuż obecnej linii frontu. Dla Ukrainy oznaczałoby to, że terytoria okupowane pozostałyby pod rosyjską kontrolą. Dla Rosji oznaczałoby to utratę nie tylko całej Ukrainy, którą zamierzała zająć, jak przypomina „Washington Post”, „w ciągu trzech dni”, ale także pozostałej części Donbasu.

Putin jak dotąd kategorycznie odmawiał zaprzestania działań wojennych, dopóki nie odzyska terenów Donbasu, których nigdy nie zdobył. Źródło bliskie Kremlowi poinformowało agencję Reuters, że Putin powróci do stołu negocjacyjnego dopiero wtedy, gdy „otrzyma pozostałe 11 proc. Donbasu, co będzie mógł przedstawić w Rosji jako własne zwycięstwo”.

Co na to zaproszeni Europejczycy? Merytoryczna dyskusja ruszyła, gdy nadeszła wiadomość, że Donald Trump i Władimir Putin dogadali się co do eksportu rosyjskiego diesla do USA i Biały Dom zniesie sankcje na Rosję.

Czytaj więcej

Trump otwiera rynek USA na rosyjskie paliwo. Putin już zyskał

To przyćmiło wszystkie inne dyskusje, pisze „Washington Post”. Niemniej jednak, jak zauważa amerykański dziennik, Europejczycy „wydają się być zdecydowani” kontynuować proces dyplomatyczny pod przewodnictwem Witkoffa i zięcia prezydenta USA, Jareda Kushnera. „Musimy deeskalować konflikt i wrócić do pracy” – powiedział gazecie europejski dyplomata.