Negocjacje Stanów Zjednoczonych z Iranem, państw, które od 45 lat nie utrzymują stosunków, zapowiedział nieoczekiwanie w ostatni poniedziałek Donald Trump. Stało się to podczas wizyty w Białym Domu izraelskiego premiera Beniamina Netanjahu. Bo to kwestia kluczowa właśnie dla Izraela, uważającego Iran za największe zagrożenie. I gotowego do ewentualnego ataku.
Trump już zaraz po inauguracji wielokrotnie wspominał o Iranie. Grożąc mu zniszczeniem albo zapowiadając świetlaną przyszłość. Wszystko zależy od tego, czy podpiszą nowe porozumienie nuklearne.