Olaf Scholz słynie z ostrożności. Ale tym razem zagrał pokerowo. Jak tłumaczą „Rz” źródła dyplomatyczne, kanclerz zaprosił nad Szprewę nie tylko prezydenta Francji ale i premiera Polski. Po raz pierwszy od powołania Trójkąta Weimarskiego, 33 lata temu, nasz kraj na szczycie tego formatu będzie więc reprezentował szef rządu a nie prezydent.
Berlin doszedł jednak do wniosku, że sytuacja na froncie ukraińskim jest tak krytyczna, iż trzeba zrobić wszystko, aby przywrócić jedność Unii i uruchomić wsparcie dla Kijowa, w szczególności gdy idzie o amunicję kalibru 155 mm. Inaczej niedawny podbój przez Rosjan miejscowości Awdijiwka w Donbasie zmieni się w ofensywę na całej linii frontu.