Reklama

Bałtowie należą do Rosji. Co naprawdę myślą Chiny?

Kraje powstałe po rozpadzie Związku Radzieckiego nie są podmiotami prawa międzynarodowego - uważa ambasador ChRL we Francji Lu Shaye. Co na to Pekin?
Lu Shaye

Lu Shaye

Foto: PAP/EPA

Oburzenie w Europie jest powszechne. Na znak protestu przedstawiciele Chin w państwach bałtyckich zostali wezwani do ministerstw spraw zagranicznych w Wilnie, Rydze i Estonii. Na Quai d’Orsay pojawił się też sam Lu Shaye. 

Jednak 80 eurodeputowanych, w tym przewodniczący komisji stosunków z Chinami w Parlamencie Europejskim Reinhard Bütikofer, w liście opublikowanym przez dziennik „Le Monde” uważają, że to za mało. Ich zdaniem Lu Shaye powinien zostać wydalony z Francji. 

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama