Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do próby ataku na port w okupowan...
Oburzenie w Europie jest powszechne. Na znak protestu przedstawiciele Chin w państwach bałtyckich zostali wezwani do ministerstw spraw zagranicznych w Wilnie, Rydze i Estonii. Na Quai d’Orsay pojawił się też sam Lu Shaye.
Jednak 80 eurodeputowanych, w tym przewodniczący komisji stosunków z Chinami w Parlamencie Europejskim Reinhard Bütikofer, w liście opublikowanym przez dziennik „Le Monde” uważają, że to za mało. Ich zdaniem Lu Shaye powinien zostać wydalony z Francji.
Czytaj więcej
Słowa chińskiego ambasadora we Francji, Lu Shaye, będą przedmiotem dyskusji w czasie poniedziałkowego spotkania szefów dyplomacji państw UE - zapow...
Dyplomata jest znany z radykalnych wypowiedzi, gdy idzie o obronę reżimu komunistycznego. W sieci telewizyjnej LCI, tej samej, w której w połowie marca ambasador RP Jan Rościszewski oświadczył, że jeśli Ukraina przegra wojnę z Rosją, to Polska bezpośrednio zaangażuje się w ten konflikt, Lu Shaye uznał za „bajeczki” zarzuty o milionach ofiar Mao.
Uznał także, że przynależność Krymu do Ukrainy jest wątpliwa, ponieważ półwysep został przekazany Ukraińskiej SRR dopiero w 1954 przez Nikitę Chruszczowa. Zdaniem chińskiego dyplomaty konieczne jest teraz „zamrożenie” walk, czyli de facto pozostawienie Krymu i lądowego mostu, który do niego prowadzi z Donbasu również okupowanego przez Rosjan.
Emmanuel Macron w czasie wizyty w Pekinie mówił, iż liczy, że Chiny „przywiodą Rosją do rozsądku”
Najbardziej wybuchowe okazały się jego deklaracje o tym, że porządek terytorialny, jaki powstał po rozpadzie ZSRR w 1991 r., nie ma żadnego potwierdzenia legalnego w prawie międzynarodowym.
Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia, dlaczego państwa bałtyckie nie wierzą, że Chiny mogą zaprowadzić pokój, już ma odpowiedź - oświadczył szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis.
W poniedziałek rzecznik chińskiego MSZ oświadczył co prawda, że jego kraj uznaje suwerenność republik powstałych po rozpadzie ZSRR. Jednak Andre Gattolin, senator wywodzący się z ugrupowania Emmanuela Macrona uważa, że to Lu Shaye ujawnił prawdziwe poglądy Pekinu.
To stawia w kłopotliwej pozycji prezydenta Macrona, który właśnie wrócił z podróży do Pekinu. W jej trakcie mówił, iż liczy, że Chiny „przywiodą Rosją do rozsądku”.