Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 307

- To wyróżnia politykę zagraniczną Republiki Białorusi w kontekście międzynarodowej współpracy wojskowej. Fakt, że jesteśmy zawsze otwarci na dialog, zapraszamy każdego, bez wyjątku, na wszystkie spotkania attaché wojskowych i pokazujemy jak się sprawy mają - mówił Riabichin.

Jak dodał przedstawiciel białoruskiego resortu obrony taka sama sytuacja miała miejsce, gdy pojawiły się "spekulacje na temat sytuacji na przygranicznych terenach z Ukrainą". - Przywieźliśmy tam wszystkich attaché wojskowych akredytowanych przy Ministerstwie Obrony i pokazaliśmy im prawdziwy obraz - mówił.

Z jego słów wynikało, że attaché wojskowi mieli okazję "porozmawiania z żołnierzami oraz kierownictwem (armii) na poziomie dowódcy sił specjalnych, innymi urzędnikami, bez ograniczeń".

Czytaj więcej

Czy Putin znacjonalizuje majątek Rosjan, którzy nie popierają wojny?

- Ludzie weszli do okopów, rozmawiali, patrzyli - kontynuował.

Riabichin mówił też, że "międzynarodowa współpraca wojskowa, przed 24 lutego i obecnie nie zmieniła się pod względem liczbowym".

Jak wyjaśnił Ministerstwo Obrony Białorusi "współpracuje z licznymi państwami w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy".

Białoruś nie bierze bezpośredniego udziału w wojnie na Ukrainie, ale Rosja, 24 lutego, zaatakowała Ukrainę m.in. z terytorium Białorusi

- Jest bardzo ważne, by rozmawiać o komponencie wojskowym Szanghajskiej organizacji Wojskowej, ponieważ jeśli weźmiemy 10 największych armii świata, wówczas - jeśli chodzi o liczebność - pięć armii z tej 10 to armie krajów Szanghajskiej Organizacji Wojskowej - podkreślał Riabichin. 

Szanghajska Organizacja Współpracy to regionalna organizacja międzynarodowa, powołana 15 czerwca 2001 roku, w skład której wchodzą m.in. Rosja, Chiny, Indie, Pakistan i Kazachstan. O udział w organizacji ubiegają się Białoruś i Iran.

Białoruś nie bierze bezpośredniego udziału w wojnie na Ukrainie, ale Rosja, 24 lutego, zaatakowała Ukrainę m.in. z terytorium Białorusi, a obecnie na białoruskich poligonach szkolą się rosyjscy żołnierze, którzy następnie - prawdopodobnie - zostaną przerzuceni na Ukrainę. Rosja atakuje też cele na Ukrainie z białoruskiej przestrzeni powietrznej.