Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 164

Ołeksij Gonczarenko w rezolucji numer 7638 wzywa do uznania niepodległości Kosowa, co z pewnością doprowadziłoby do pogorszenia relacji Ukrainy z Serbią, która nie uznaje niepodległości swojej byłej prowincji. Serbia utrzymuje bliskie relacje z Rosją pozostając jej najważniejszym sojusznikiem na Bałkanach.

Gonczarenko napisał na swoim kanale w serwisie Telegram, że w 2010 roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości ONZ orzekł, że uznanie niepodległości Kosowa nie stoi w sprzeczności z normami prawa międzynarodowego, nie narusza rezolucji, ani umów międzynarodowych.

Czytaj więcej

Napięcie na granicy Serbii i Kosowa. Władze w Prisztinie zmieniają decyzję

"Nie jest bez znaczenia, że 22 z 27 państw członkowskich UE, do której aspirujemy, uznało niepodległość Kosowa. Kosowo zostało uznane przez USA, Kanadę i Wielką Brytanię. Więc, następnym krokiem Ukrainy, powinno być uznanie suwerenności Kosowa, jako wyraz międzynarodowego poparcia (dla tego państwa - red.)" - dodał Gonczarenko.

Parlamentarzysta przekonywał jednocześnie, że "nie można stawiać znaku równości sytuacji jaka panuje między Ukrainą a pseudorepublikami, Ługańską i Doniecką Republiką Ludową a sytuacją Kosowa i Serbii".

97

Tyle państw świata uznaje niepodległość Kosowa. W gronie tym jest Polska

Serbia utraciła kontrolę nad Kosowem w 1999 roku, po interwencji NATO.

W 2008 roku Kosowo ogłosiło niepodległość, której Serbia nie uznała.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

W 2016 roku podpisano umowę stowarzyszeniową Kosowa z UE. Kosowo uznaje 97 państw świata. Ukraina jest wśród krajów wciąż uważających Kosowo za część Serbii.