Wypowiedź ministra może zapowiadać zbliżający się rozłam w partii, której niegdyś przewodził. 

Wewnętrzne spory w partii stwarzają również problemy premierowi Mario Draghiemu, ponieważ we wtorek czeka go ważne głosowanie w parlamencie w sprawie Ukrainy, a niektórzy członkowie Pięciu Gwiazd chcą ograniczyć Włochom możliwość wysyłania broni do Kijowa.

Włochy, podobnie jak wiele krajów UE, wysyłają broń na Ukrainę, aby pomóc jej w walce z rosyjską agresją.

Di Maio stwierdził, że rząd musi bronić demokracji i wolności. Jego zdaniem, gdy wszyscy pragną pokoju, prezydent Rosji Władimir Putin dąży do wojny.

Czytaj więcej

Niemiecki minister: Rosja nie może być dłużej postrzegana jako partner dla NATO

W tym kontekście Di Maio stwierdził, że przywódcy partii atakują go z "nienawiścią" i sprawiają rządowi kłopoty w relacjach z europejskimi partnerami. - Jest to niedojrzała postawa, która prowadzi do napięć i niestabilności w rządzie - dodał.

Lider Ruchu Pięciu Gwiazd, były premier Giuseppe Conte, nie skomentował tej wypowiedzi. Wcześniej w niedzielę jeden z sojuszników Conte, Riccardo Ricciardi, powiedział, że Di Maio odwrócił się od swojej rodziny politycznej i powinien ponieść konsekwencje.

Ruch Pięciu Gwiazd jest największą siłą polityczną w parlamencie po zdobyciu 33 proc. głosów w wyborach krajowych w 2018 roku. Notowania partii od tego czasu spadły, ponieważ utraciła swoją antysystemową tożsamość po wejściu do rządu.

Najnowsze badania opinii publicznej dają jej około 13 proc., a w wyborach lokalnych w ostatni weekend zdobyła zaledwie 3 proc. głosów.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Di Maio zrzucił winę za porażkę na Conte, a zdaniem lidera partia płaci cenę za przynależność do szerokiej koalicji Draghiego.

Przedstawiciele Ruchu Pięciu Gwiazd powiedzieli, że Di Maio wyładowuje swój gniew, ponieważ kierownictwo partii zapowiedziało, że będzie egzekwować zasadę, zgodnie z którą jej członkowie nie mogą ubiegać się o reelekcję po dwóch kolejnych kadencjach w parlamencie.

Jeśli Di Maio opuści partię, grupa jego zwolenników może pójść w jego ślady i stworzyć nową partię w parlamencie, wprowadzając nowe zawirowania w administracji Draghiego.