Pieskow mówił też, że Federacja Rosyjska "nie powstrzymuje eksportu zboża z Ukrainy drogą kolejową do Polski".
- Strona rosyjska nie przeszkadza Ukrainie w eksportowaniu zboża koleją do Polski. Z tamtej strony jadą eszelony z bronią. Nikt nie przeszkadza w eksportowaniu zboża tymi samymi eszelonami - stwierdził rzecznik Kremla.
- Jeśli chodzi o transport drogą morską, to nie my jesteśmy źródłem tego problemu, ale na alternatywnych szlakach (transportu żywności - red.), z naszego kraju, znów, nie my jesteśmy źródłem problemu, który prowadzi do groźby światowego głodu. Źródłem problemu są ci, którzy nakładają na nas sankcje i sankcje same w sobie mają taki skutek - kontynuował Pieskow.
Czytaj więcej
Ukraiński prezydent, Wołodymyr Zełenski, występując za pomocą wideołącza na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos stwierdził, że wojna na Ukrainie "...
W ten sposób rzecznik Kremla odniósł się do alarmujących raportów ONZ, z których wynika, że światu grozi kryzys żywnościowy. Pieskow stwierdził, że Rosja "absolutnie zgadza się z oceną ONZ".
- I prezydent (Władimir) Putin zgodził się, że istnieje takie zagrożenie, gdy odbył ostatnią rozmowę z (sekretarzem generalnym ONZ Antonio) Guterresem. Guterres mówił o tym w czasie rozmów w Moskwie. To prawda. I, jeśli chodzi o zboże, prezydent mówił, że nałożone (na Rosję) sankcje, ograniczenia wynikające z sankcji muszą prowadzić do załamania, które obecnie obserwujemy - mówił rzecznik Kremla.
Jeśli chodzi o zboże, prezydent Putin mówił, że nałożone (na Rosję) sankcje, ograniczenia wynikające z sankcji muszą prowadzić do załamania, które obecnie obserwujemy
Według Pieskowa Rosja i Ukraina były zawsze "wiarygodnymi eksporterami zboża", ale "działania Ukrainy, która zaminowała wody Morza Azowskiego i Czarnego doprowadziły do sytuacji, w której poruszanie się statków handlowych (po tych wodach) jest praktycznie niemożliwa, ponieważ stwarzałoby to dla nich zagrożenie".
- A, żeby wznowić żeglugę, potrzebne są specjalne środki - stwierdził też rzecznik Kremla.
Ukraina alarmuje, że rosyjskie okręty, blokujące ukraińskie porty nad Morzem Czarnym i Azowskim, uniemożliwiają władzom Ukrainy eksport zboża, które powinno trafić do wielu państw północnej Afryki i Bliskiego Wschodu.