Prezydent Joe Biden wezwał w poniedziałek do wszczęcia procesu w sprawie zbrodni wojennych przeciwko prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi i zapowiedział, że będzie dążył do nałożenia kolejnych sankcji po doniesieniach o okrucieństwach dokonywanych na Ukrainie.

Amerykańskie prezydent przypomniał, że jego słowa dotyczące Putina i popełnionych przez niego zbrodni wojennych spotkała się z krytyką. - Widzieliście, co stało się w Buczy - powiedział.

Czytaj więcej

Biden: Byłem krytykowany za nazwanie Putina zbrodniarzem wojennym. Widzicie, co się stało w Buczy

Słowa Bidena skomentował szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. - Zachodni przywódcy powinni przeanalizować własne sumienia, zanim oskarżą prezydenta Rosji Władimira Putina o zbrodnie wojenne - powiedział szef dyplomacji Kremla.

Zapowiedział, że Moskwa zorganizuje w późniejszym terminie konferencję prasową, aby wykazać, że zachodnie oskarżenia, iż jej żołnierze zabijali cywilów na północnej Ukrainie, są fałszywe.

Czytaj więcej

Świat otwarcie mówi o zbrodniach wojennych Rosji. Czy Putin zostanie oskarżony?

Zdaniem Ławrowa, zachód powinien najpierw przypomnieć swoje działania w Iraku i Libii. - Nie wszystko jest w porządku z sumieniem (...) amerykańskich polityków - powiedział.

- Jesteśmy gotowi na szczerą rozmowę (z Zachodem - red.), ale właśnie szczerą. A kiedy nasi partnerzy pokazują nam czerwoną kartkę, jesteśmy do tego przyzwyczajeni, to nic poważnego, to zwykła gra w przypisywanie sobie winy i potwierdzanie własnej wielkości - mówił.