Rau przebywa w Moskwie w podwójnej roli - jako szef polskiej dyplomacji i OBWE, w której Polska objęła przywództwo 1 stycznia. To pierwsza wizyta ministra spraw zagranicznych w stolicy Rosji od prawie 10 lat.
Na wstępie rozmowy Siergiej Ławrow zauważył, że Polska przejęła przewodnictwo w OBWE w "trudnym momencie", gdy w organizacji nawarstwiło się wiele nierozwiązanych spraw. Jego zdaniem działalność OBWE należy "wyrównać", ale ma nadzieję na zgodność stanowisk.
Rau z kolei podkreślił, że przyjechał do Moskwy rozmawiać właśnie o napiętej sytuacji międzynarodowej, która towarzyszy przejęciu przez Polskę przywództwa w OBWE.
Czytaj więcej
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że rosyjski prezydent Władimir Putin jest „chętny do negocjacji”, ale kryzys na Ukrainie jest tylko je...
Szef MSZ zauważył, że Polska zaproponowała wznowienie dialogu o bezpieczeństwie. - Poprzez dialog i dyplomację możemy osiągnąć wiele, nie tylko w Europie - mówił polski minister.
Dalsza część rozmowy ministrów spraw zagranicznych Polski i Rosji odbyła się bez udziału mediów.
Po jej zakończeniu podczas wspólnej konferencji prasowej Ławrow relacjonowałł, że minister Rau prezentował priorytety polskiego przywództwa w OBWE, wśród których głównym jest osiągnięcie bezpieczeństwa i zażegnanie konfliktów.
- Jestem przekonany, że przewodnictwo powinno dążyć do osiągnięcia kompromisu i wypełniać w całości rolę uczciwego mediatora i takie stanowisko zajął minister Rau. Nasze stanowisko jest zgodne: cel OBWE to budowa jednolitego i niepodzielnego bezpieczeństwa w Europie - mówił Ławrow.
Czytaj więcej
Rosyjska Duma Państwowa przyjęła projekt uchwały wzywającej Putina do uznania za niepodległe państwa obwodów donieckiego i ługańskiego we wschodnie...
Ławrow podkreślił, że nadrzędnym celem jest osiągnięcie równego poziomu bezpieczeństwa przeze wszystkie kraje członkowskie OBWE, co jest zapisane w wielu międzynarodowych umowach i dokumentach.
Szef rosyjskiej dyplomacji powiedział, ze strona rosyjska jest gotowa do współpracy z przewodnictwem OBWE zarówno w tej kwestii, jak i zagrożeniami ponadnarodowymi. Ławrow sprecyzował, że ma na myśli pandemię koronawirusa, ochronę wartości, mniejszości narodowych i walkę z fałszowaniem historii.
Ławrow oświadczył, że obie strony zgodziły się, iż brak alternatywy dla konsekwentnego wypełnienia postanowień mińskich, a najważniejsze jest zapewnienie dialogu między Kijowem, Ługańskiem i Donieckiem. Oczekuje też, że misja robocza OBWE na Ukrainie będzie współdziałać z władzami Doniecka i Ługańska.
Mówiąc o dążeniu Ukrainy do członkostwa w NATO Ławrow stwierdził, że nie jest tak, jak "koledzy na Zachodzie" usiłują przedstawić, że każde państwo ma prawo wyboru sojuszników. - Nie można tego robić kosztem bezpieczeństwa innych krajów - uważa rosyjski polityk. Dlatego jest zdania, że kluczowe są rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi i NATO o gwarancjach bezpieczeństwa, bo bez ustaleń w tej kwestii "rozmowy w ramach OBWE będą pozbawione sensu".
Zbigniew Rau stwierdził, że kluczową sprawą rozmów był stan bezpieczeństwa w Europie, obecnie znajdujący się w głębokim kryzysie i niezwykle napięta sytuacja wokół Ukrainy. Aby rozwiązać konflikt, strona polska zaproponowała nową inicjatywę dialogu na temat bezpieczeństwa europejskiego, redukcji ryzyka konfrontacji i wzmocnienie stabilności na obszarze OBWE.
Dziennikarze spytali Ławrowa o ruchy wojsk rosyjskich i ćwiczenia wojskowe z Białorusią. Dyplomata stwierdził, że ćwiczenia odbywają się na terenie Rosji zgodnie z ustalonym grafikiem i niezależnie od tego, "kto histeryzuje na ten temat".
Informacje Zachodu o planowanych przez Rosję agresywnych działaniach wobec Ukrainy są zdaniem Ławrowa "informacyjnym terroryzmem".
Polski dziennikarz zapytał, czy podczas rozmów padła deklaracja strony rosyjskiej, że wojny miedzy Rosją a Ukrainą nie będzie. - Wielokrotnie zostało to już powiedziane. Komentowałem już wcześniej paranoiczne scenariusze, np. ten, że ćwiczenia białorusko-rosyjskie maja na celu zajęcie Kijowa. To jest handel powietrzem. Powtarzam, Rosja na swoim terytorium będzie robiła to, co uważa za potrzebne.
Ławrow zarzucił, że twierdzenia Zachodu o planowaniu agresywnych działań Moskwy jest przejawem rusofobii, obecnej także, jak zauważył, w Polsce.