Pierwotnie planowano, że porozumienie zostanie ogłoszone 31 stycznia podczas wizyty na Ukrainie brytyjskiej minister spraw zagranicznych Liz Truss.
Sytuacja się zmienia i źródła BBC News Ukraine w ukraińskim rządzie podają, że szef brytyjskiego rządu Borys Johnson i premier Polski Mateusz Morawiecki mogą odwiedzić Kijów w przyszłym tygodniu. Wizyta została już oficjalnie zapowiedziana w Warszawie.
Niewykluczone, pisze ukraińska BBC, że właśnie wtedy na politycznej mapie świata pojawi się nowy sojusz.
Czytaj więcej
- Zapadła decyzja o przekazaniu stronie ukraińskiej amunicji o charakterze defensywnym, amunicji, która ma służyć obronie, nie atakowi - poinformow...
O tym, co powstający układ ma dać Kijowowi, mówił ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii Vadym Prystaiko. Stwierdził, że w tak trudnej sytuacji, jaka obecnie panuje na wschodzie Europy, Ukraina musi oprzeć swoje działania na gotowości poszczególnych członków NATO do udzielenia jej pomocy w trybie pilnym. - To naprawdę próba znalezienia przyjaciół, partnerów i pomocy w tym krytycznym czasie - powiedział ambasador.
Prystajko przypomniał, że Wielka Brytania staje się coraz poważniejszym sojusznikiem Ukrainy: państwa łączy już umowa o partnerstwie strategicznym, brytyjska dostawa broni przeciwpancernej, oraz umowa o budowie statków i baz morskich.
Rozmówcy BBC News Ukraine z kręgów dyplomatycznych zwracają uwagę, że Ukraina zainicjowała nowy, trójstronny format współpracy między Londynem, Warszawą i Kijowem nie tak dawno, bo na początku grudnia. Ma on być częścią szerszej strategii Ukrainy tworzenia małych sojuszy: Trójkąta Lubelskiego (Ukraina-Polska-Litwa), Stowarzyszonego Tria (Ukraina, Gruzja, Mołdawia) i Kwadrygi (Ukraina-Turcja).
Czytaj więcej
Na razie Rosja nie zgromadziła przy granicach Ukrainy gotowych do inwazji sił. Szef ukraińskiego MON ostrzega przed paniką i apeluje o dostawy broni.
Jak wyjaśnia Prystaiko, Wielka Brytania ma własne interesy w tej części Europy.
- Po wyjściu z UE Londyn przyjął koncepcję „globalnej Wielkiej Brytanii”. Potrzebuje przyjaciela takiego jak Ukraina. W oczach Brytyjczyków Ukraina jest potężnym państwem po drugiej stronie kontynentu europejskiego – ocenił Prystajko
Z kolei według Serhija Sołodkiego, wicedyrektora Centrum Nowej Europy, planowany sojusz wygląda logicznie. Wielka Brytania udziela Ukrainie pomocy w sektorach wojskowym i bezpieczeństwa, a Polsce w naturalny sposób zależy na wzmacnianiu przez Ukrainę jej zdolności obronnych.
Siergiej Gierasymczuk, zastępca dyrektora Rady Polityki Zagranicznej „Ukraiński Pryzmat”uważa, że taki sojusz przyniesie też korzyści Polsce. - Postawi Polskę na równi z Brytyjczykami, wzmocni ją w Unii Europejskiej i pokaże, że Warszawa angażuje Wielką Brytanię w zadania związane z bezpieczeństwem, które są interesujące dla całej UE - uważa ekspert.
Przypomina, że w ostatnim okresie Polska jest skonfliktowana z Brukselą.
- Niedawne rozwiązanie inspirowanego przez Rosję konfliktu z migrantami i pomoc w opanowaniu sytuacji na Ukrainie byłaby dodatkowym argumentem Polski w debacie z kierownictwem UE - mówił Gierasymczuk.
Poza tym, zauważył, mimo trudnych sporów historycznych z Kijowem, Polska jest zainteresowana bezpieczeństwem Ukrainy. - Potrzebują Ukrainy. Jeśli ten kraj będzie okupowany przez Rosję, granica polsko-rosyjska będzie bardzo długa - stwierdził Gierasymczuk.
Aleksander Krajew, ukraiński ekspert ds. brytyjskich jest zdania, że w trójstronny sojusz z czasem może zaangażowac się więcej krajów.
- Dla Wielkiej Brytanii na dłuższą metę będzie to utrwalenie jej pozycji głównego sponsora obrony wschodniej flanki NATO. To jest dla Londynu nowa pozycja geopolityczna - uważa Krajew.