Niemcy wstrzymują Nord Stream. Co najmniej do połowy przyszłego roku

Ożywczy powiew z Berlina po latach układania się Angeli Merkel z rosyjską i chińską autokracją. Gazociąg nie ruszy przynajmniej do lata 2022 roku.

Publikacja: 14.12.2021 21:00

Annalena Baerbock z partii Zielonych od 8 grudnia stoi na czele niemieckiej dyplomacji

Annalena Baerbock z partii Zielonych od 8 grudnia stoi na czele niemieckiej dyplomacji

Foto: OLIVIER DOULIERY/AFP

Od chwili, gdy stało się jasne, że przyszły niemiecki rząd będzie reprezentował barwy socjaldemokratów, Zielonych i liberałów, nad Szprewą zastanawiano się, czy nowa szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock będzie miała poważny udział w wykuwaniu polityki zagranicznej kraju, czy pozostanie jej wykonywać w tym względzie polecenia kanclerza Olafa Scholza.

Rosyjska inwazja

Ten tydzień uchylił rąbka tajemnicy. I to w sposób, który musi zostać przyjęty z satysfakcją w Warszawie. Wywodząca się z Zielonych Baerbock, która w opozycji utrzymywała, że Nord Stream 2 służy jedynie Putinowi i jego klice, zapowiedziała, że nowy rurociąg nie zostanie uruchomiony, dopóki nie będzie spełniał prawa europejskiego. To poważny zgryz dla Kremla, który liczył, że tradycyjny szantaż oparty na ograniczeniu dostaw gazu dla europejskich konsumentów zmiękczy Berlin i pozwoli na szybką inaugurację inwestycji.

Czytaj więcej

Gaz znowu bardzo drogi

Reguły unijne zakładają, że ta sama firma nie może być właścicielem gazociągu i surowca, który nim jest tłoczony. Tymczasem Gazprom jest uosobieniem monopolisty w tym względzie, i to powiązanym z autorytarną władzą w Moskwie. Dlatego zdaniem Bloomberga niemiecki urząd certyfikacji nie wyda zgody na uruchomienie Nord Stream 2 przynajmniej do czerwca. Na tą wiadomość ceny gazu w kontraktach terminowych skoczyły aż o 11 proc.

Nie koniec na tym. Baerbock po raz pierwszy otwarcie zadeklarowała, że gazociąg w ogóle nie ruszy, jeśli Putin zdecyduje się na inwazję na Ukrainę. Od wielu tygodni takiej deklaracji oczekiwali po Niemcach Amerykanie, Polacy, Brytyjczycy, a także kraje bałtyckie. Jednak jeszcze niedługo przed odejściem Merkel wysłała pismo do Waszyngtonu, w którym domagała się, aby konsorcjum budujące Nord Stream 2 zostało zwolnione z sankcji. Ujawnił je portal Axios.

Używając języka, który był obcy dawnej kanclerz, Baerbock na zakończenie poniedziałkowego spotkania szefów dyplomacji UE w Brukseli posunęła się do gróźb wobec rosyjskiego prezydenta. Oświadczyła, że jego kraj czekają surowe sankcje, jeśli zdecyduje się na atak Ukrainy. Zdaniem obecnego na tym spotkaniu szefa MSZ Litwy Gabrieliusa Landsbergisa Rosja „szykuje się do totalnej wojny z Ukrainą”, co jest „bezprecedensowym zdarzeniem po drugiej wojnie światowej”.

Chiński rywal

Nowe stanowisko Niemiec nie pozostaje bez ryzyka dla unijnych konsumentów. Zapasy gazu w zjednoczonej Europie spadły już do poziomu ok. 60 proc. z powodu ograniczenia dostaw przez Moskwę i mogą się zmniejszyć do krytycznej wielkości na przełomie marca i kwietnia. Zdaniem ekspertów jedyna nadzieja w tym, że tegoroczna zima będzie łagodna.

Nowe stanowisko Niemiec nie pozostaje bez ryzyka dla unijnych konsumentów

Jednak na dłuższą metę strategia szantażu Putina przyniesie Rosji tragiczne efekty. A to dlatego, że największa gospodarka Europy szybko uniezależnia się od importu rosyjskich nośników energii. Już blisko połowa produkowanej tu elektryczności pochodzi ze źródeł odnawialnych, a w październiku udział aut elektrycznych skoczył do przeszło 30 proc., dwa razy więcej niż roku temu. O ile w 2019 r. sprzedano w Republice Federalnej 63 tys. takich aut, o tyle rok później już przeszło trzy razy więcej – 193 tys. Wielkie spalinowe bmw czy mercedesy, nad Wisłą wciąż traktowane jako oznaka statusu społecznego i sukcesu majątkowego, za Odrą stają się symbolem zacofania i zaściankowości.

Stanowisko Baerbock wywołuje jednak opory w Europie. Nowy kanclerz Austrii Karl Nehammer zaapelował, aby nie wiązać Nord Stream 2 z sytuacją na Ukrainie, i uznał, że gazociąg powinien zostać jak najszybciej uruchomiony.

W Moskwie silna pozycja Baerbock nie jest przyjmowana z entuzjazmem. Liczono, że to wywodzący się z SPD kanclerz Scholz będzie nadawał ton w sprawie Nord Stream 2. To pozwoliłoby Kremlowi uruchomić tradycyjne kontakty w środowiskach socjaldemokratów na czele z byłym kanclerzem Gerhardem Schroederem.

Stanowisko Baerbock wywołuje opory w Europie

– Rosja miała nadzieję, że to nie Baerbock będzie tu miała decydujące zdanie – donosi korespondent „Die Welt” w Moskwie.

Nowa linia niemieckiego rządu wpisuje się jednak w szerszą strategię twardszego podejścia do rządów autokratycznych. Także Chin. Odchodząc od linii Merkel, nowy kanclerz nie chce zatwierdzać zawartej w grudniu przy udziale jego poprzedniczki chińsko-unijnej umowy o inwestycjach.

W porozumieniu koalicyjnym Chiny zamiast dotychczasową formułą „strategicznego partnera” określono mianem „systematycznego rywala”. Wskazano też na łamanie podstawowych praw człowieka przez chińską dyktaturę, w tym w Hongkongu i społeczności Ujgurów.

– Znaczące milczenie nie może być już dłużej sposobem wyrażania naszego stanowiska, jak to było przez ostatnie lata – tłumaczy Bearbock.

Strategia niemieckich władz wobec Chin może się jednak zderzyć z naciskami niemieckiego biznesu. Chodzi o kluczowy rynek eksportowy dla Niemiec i kraj, gdzie koncerny znad Szprewy dokonały ogromnych inwestycji, otwierając wielkie perspektywy także dla polskich poddostawców.

Od chwili, gdy stało się jasne, że przyszły niemiecki rząd będzie reprezentował barwy socjaldemokratów, Zielonych i liberałów, nad Szprewą zastanawiano się, czy nowa szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock będzie miała poważny udział w wykuwaniu polityki zagranicznej kraju, czy pozostanie jej wykonywać w tym względzie polecenia kanclerza Olafa Scholza.

Rosyjska inwazja

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dyplomacja
Sikorski dla "Guardiana": Putin zabiega o względy prawicy w Europie i USA
Dyplomacja
Ławrow mówi: Ukraina już atakuje Rosję zachodnią bronią. Ale co uważa za Rosję?
Dyplomacja
Chińska armia ćwiczy "przejmowanie władzy" w rejonie Tajwanu
Dyplomacja
Chińska armia prowadzi "karne ćwiczenia" wokół Tajwanu. Tajpej: Obronimy się
Dyplomacja
Rosja próbuje zmienić granice morskie na Bałtyku? Projekt ministerstwa znika ze strony
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy