Reklama

Mińsk dyktuje warunki, Bruksela dzwoni do Moskwy

Aleksander Łukaszenko deklaruje, że zatrzyma imigrantów, jeżeli Bruksela zniesie sankcje.

Publikacja: 13.09.2021 21:00

Mińsk dyktuje warunki, Bruksela dzwoni do Moskwy

Foto: AFP

– Piłka jest po ich stronie. Jeżeli chcecie spokojnego życia, przyjeżdżajcie, wyznaczymy miejsce i będziemy omawiać te sprawy. Nikt nie będzie z nimi jednak rozmawiał, dopóki nie zostaną zniesione te głupie sankcje i nie zakończy się poniżanie naszych ludzi – oznajmił Aleksander Łukaszenko w rządowych mediach, stojąc w mundurze wojskowym przy wyrzutniach rakietowych i transporterach opancerzonych.

Temat kryzysu migracyjnego na granicy z Polską poruszył podczas trwających obecnie manewrów Zapad 2021. Polska Straż Graniczna informuje, że tylko w weekend dokonano ponad 500 prób nielegalnego przekroczenia granicy. Władze w Mińsku utrzymują, że nie mają z tym nic wspólnego.

– To nie nasz problem, wezwaliście tych ludzi, to teraz przyjmujcie – grzmiał Aleksander Łukaszenko. Zasugerował, że nie zatrzyma fali imigrantów, jeżeli Unia Europejska nie wznowi finansowania ochrony granic w ramach współpracy z państwami graniczącymi z UE. Wcześniej, jak stwierdził Łukaszenko, za te pieniądze imigrantów cofano do Rosji, a stamtąd już wracali do swoich krajów.

Czytaj więcej

Aleksander Alesin: Rosja demonstruje, że nigdy nie odda Białorusi

Wszelka współpraca została wstrzymana po ubiegłorocznych wyborach prezydenckich i bezprecedensowej fali represji, która przeszła przez Białoruś po szóstej z rzędu „wygranej" Łukaszenki.

Reklama
Reklama

Dyktator twierdzi zaś, że rozmowy z państwami UE, a w szczególności z Polską, nieoficjalnie trwają, ale nic z nich nie wynika. – Stawiają określone warunki: więźniowie polityczni, wybory itd. To dotyczy naszej wewnętrznej polityki. Zajmijcie się swoimi sprawami – grzmiał. Stwierdził nawet, że Bruksela, by uregulować problem na wschodnich granicach UE (kryzys migracyjny dotyczy również Litwy i Łotwy), zwróciła się nawet do Władimira Putina, by przemówił do władz w Mińsku.

Czytaj więcej

Władimir Putin kupuje Aleksandra Łukaszenkę

– Charles Michel (przewodniczący Rady Europejskiej) dzwonił do Władimira Putina i poprosił, by „nacisnął na Łukaszenkę". Jak miałby nacisnąć na prezydenta suwerennego kraju? Odpowiedział więc mu, że jak rozmawiają z talibami, to niech też zadzwonią bezpośrednio do Łukaszenki. Zachowują się już jak psy pobite – powiedział.

– To mocno denerwuje Łukaszenkę, że próbują rozmawiać nad jego głową – mówi „Rzeczpospolitej" Aleksander Klaskouski, czołowy białoruski politolog. – Bruksela dzisiaj nie ma mocnych narzędzi wpływu, by zmusić Łukaszenkę chociażby do uwolnienia więźniów politycznych, nie mówiąc już o demokratyzacji kraju. A protesty zostały stłumione. Wygląda więc na to, że Europie pozostaje jedynie apelować do Putina, by pohamował swojego przyjaciela – dodaje.

Czołowy rosyjski analityk ds. międzynarodowych Fiodor Łukjanow w jednym ze swoich artykułów stwierdził niedawno, że relacje Zachodu z Łukaszenką znalazły się w patowej sytuacji, a sankcje jedynie zbliżają Białoruś z Rosją. W patowej sytuacji zdaniem Łukjanowa znalazły się również relacje Moskwy z Mińskiem.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Putin nakreślił czerwoną linię
Reklama
Reklama

– Przykłady realnego wpływu Rosji są tam, gdzie znajdują się nasze bazy wojskowe, od Kirgizji i Tadżykistanu do Armenii i Syrii – pisze Łukjanow, sugerując, że Rosja musi jak najszybciej zadomowić się militarnie na Białorusi.

A już później, jak sugeruje, Moskwa może zaryzykować i wesprzeć zmiany polityczne na Białorusi. Nawet na wzór demokracji w Armenii, w której każdy rząd jest przyjazny wobec Moskwy ze względu na obecność rosyjskich baz i wrogie relacje z Turcją i Azerbejdżanem. Właśnie dlatego, zdaniem rosyjskiego analityka, Rosja popiera retorykę Łukaszenki o „wrogach zewnętrznych". Rolę tę powierzono NATO, a w szczególności Polsce i Litwie.

Dyplomacja
Donald Tusk z apelem do Polaków w Iranie. Dołącza MSZ. „Możliwość konfliktu realna”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Dyplomacja
Wiadomo, kiedy armia USA będzie gotowa do ataku na Iran. Oczekiwanie na decyzję Trumpa
Dyplomacja
90 proc. szans na wojnę USA z Iranem? Izrael już się przygotowuje
Dyplomacja
Dwie godziny i koniec. USA, Ukraina i Rosja już nie negocjują w Genewie
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama