Nasze obserwacje oraz wyniki badań potwierdzają, że obecnie zaoferowanie kandydatom wyższej pensji może nie wystarczyć, aby przyciągnąć i zatrzymać talenty, a tym bardziej zbudować ich zaangażowanie i lojalność wobec firmy. W związku z tym rola dyrektora ds. szczęścia również w naszym kraju może w niedługim czasie zyskać na znaczeniu – uważają eksperci jednej z firm doradczych.

Chief Happiness Officer, czyli dyrektor ds. szczęścia, to stanowisko, które coraz częściej pojawia się w zachodnich firmach. Do zadań takiej osoby należy m.in. zwiększenie zadowolenia pracowników oraz budowanie ich zaangażowania, dzięki czemu staną się bardziej efektywni w pracy.

Jednym z wyzwań współczesnego biznesu jest nieustająca pogoń za produktywnością. Temu służy budowanie zaangażowanego zespołu, który z pasją realizuje swoje obowiązki zawodowe.

Jednak wiele firm dostrzegło, że zwiększenie satysfakcji i zadowolenia z pracy oddziałuje na efektywność zespołów. W związku z tym na rynku pracy już kilka lat temu pojawiło się nowe stanowisko – Chief Happiness Officer (CHO), którego zadaniem jest pomaganie pracownikom zrozumieć cel i znaczenie wykonywanej przez nich pracy.

Zakres obowiązków dyrektorów ds. szczęścia jest elastyczny i często zależy od indywidualnych potrzeb danej organizacji, jednak wszyscy oni dążą do tego, aby każdy pracownik czuł się ważny dla firmy oraz widział głębszy sens swojej pracy.

– Dyrektorzy ds. szczęścia odpowiadają również za definiowanie i promowanie wartości firmy, które powinny być spójne ze strategią i celem całej organizacji. Takie stanowiska po raz pierwszy pojawiły się kilka lat temu w Stanach Zjednoczonych i na zachodzie Europy. W Polsce trend ten nie jest jeszcze popularny. Biorąc pod uwagę konkurencyjność rynku pracy i trudności związane z pozyskaniem i zatrzymaniem talentów w firmie, możemy przypuszczać, że w przyszłości i polscy pracodawcy będą szukać specjalistów z tego obszaru – uważa ekspert jednej z firm rekrutacyjnych.

Na warszawskiej Ochocie w jednym z biurowców ma swoją siedzibę firma rekrutacyjna, która prowadzi nabory do pracy stałej na stanowiska asystenckie, specjalistyczne, kierownicze. Oferuje też pełen wachlarz rozwiązań outsourcingowych, w tym m.in. zatrudnienie zewnętrzne, IT Contracting, pracę tymczasową i rozwiązania RPO. I ta właśnie firma zdecydowała się na powołanie Chief Happiness Officera.

– Ludzie, atmosfera i satysfakcja w pracy są dla nas najważniejsze – tłumaczą przedstawiciele firmy. Dlatego zdecydowała się ona na powołanie w swoich szeregach dyrektora ds. szczęścia.

– Odkrycie przeze mnie idei happiness at work, sprawiło, że znalazłam coś dla siebie. Od pierwszego momentu wiedziałam, że „wdrażanie" szczęścia w Devire jest czymś, co chcę robić. Największą zaletą bycia Chief Happiness Officerem jest to, że mogę obserwować, jak ludzie każdego dnia potrafią szczerze cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy i dzielić to z innymi – opowiada dyrektor ds. szczęście.

Podkreśla, że każdego dnia w firmie samoistnie dzieją się małe akcje happinessowe, a dzięki podejściu ludzi i ich pozytywnej energii poczucie szczęścia się mnoży.

Dla firmy bardzo ważna jest integracja. Poza dość standardowymi działaniami, takimi jak: wspólne śniadania i obiady, lody w upalne dni, mecze siatkówki plażowej czy wspólne oglądanie piłki nożnej, ma też wyjątkowe, stworzone przez nią akcje, np.: dodatkowy słodki zastrzyk energii dla pracowników, coroczny wyjazd dla osób z najlepszymi wynikami czy specjalne miejsce, w którym pracownicy zamieszczają pamiątkowe zdjęcia.

Każdy nowo zatrudniony dostaje prezent powitalny. A dodatkowo dla fanów rywalizacji idealnym rozwiązaniem jest intranet i znajdująca się na nim platforma grywalizacyjna.

Pracownicy rozwiązują tam różne zadania/wyzwania, zbierają punkty i mogą się angażować we współtworzenie akcji – od charytatywnych po decyzje dotyczące rozwiązań biurowych czy imprez integracyjnych.

Firma cyklicznie przeprowadza badanie satysfakcji pracowników, w którym stara się jak najwięcej pytać o potrzeby pracowników i uważać na to, co mówią, co robią, co jest dla nich ważne i co pozwoli im odczuwać szczęście.

W tej organizacji celebrowane są też drobne rzeczy i małe radości. – Czasem wystarczy drobny gest, taki jak czekolada z karteczką i i uśmiechem lub poranna kawa czekająca na biurku – zauważa dyrektor ds. szczęścia.

Jak pokazują badania, ze swoich warunków zatrudnienia i sytuacji na rynku pracy zadowolonych było 64 proc. Polaków. Jednak to nie pieniądze są dla nich głównym motywatorem do pracy.

Badanie pokazało, że wyższa pensja do zmiany miejsca zatrudnienia zachęciłaby tylko 43 proc. respondentów.

Dużo większe znaczenie dla rodaków ma za to możliwość pozyskiwania nowych kompetencji oraz szansa na rozwój w organizacji. Ponad 90 proc. ankietowanych przyznało również, że zwraca uwagę na atmosferę w firmie i relacje między pracownikami i przełożonym.

A kluczem do zwiększenia zaangażowania pracowników jest jasne sprecyzowanie celu organizacji, z którym ci będą się utożsamiać.

Zgodnie z danymi EY około 87 proc. konsumentów uważa, że przedsiębiorstwa osiągają najlepsze wyniki, gdy ich cel wykracza poza zysk.