W ciągu dwóch ostatnich dni w Polsce notowane są rekordowo wysokie dobowe przyrosty liczby osób zakażonych nowym koronawirusem. W czwartek przypadków było 615, w piątek - 657.

Dowiedz się więcej: Koronawirus w Polsce: Padł kolejny rekord dobowej liczby zakażeń

Do tematu odniósł się na konferencji prasowej rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

- To wynik tego, o czym powtarzamy od kilku dni - powiedział zaznaczając, że w raportach pod względem liczby przypadków dominuje Śląsk i taki stan rzeczy utrzyma się w najbliższych dniach.

Tłumaczył, że chodzi o górników i ich rodziny. - Musimy się liczyć z tym, że jeżeli w danym tygodniu raportujemy po kilkaset osób spośród górników, to w ciągu najbliższych siedmiu dni będą niestety wskazywane w raportach rodziny z kwarantanny i z tym mamy do czynienia choćby dzisiaj - mówił rzecznik.

"Rośnie skala przesiewów'

Andrusiewicz przekazał, że w sobotę i niedzielę liczba stwierdzonych przypadków koronawirusa ma być wyższa. - Mamy jeszcze niezaraportowaną całą kopalnię Bielszowice, tam wczoraj zakończył się przesiew, czekamy na część wyników - stwierdził. Dodał, że w piątek ma skończyć się badanie przesiewowe w kopalni Silesia, resort czeka też na wyniki badań 300 osób w kopalni Chwałowice. W poniedziałek ma ruszyć druga tura wymazów w kopalni Bielszowice.

Powołując się na informacje od wojewody Andrusiewicz przekazał, że w przyszłym tygodniu w Małopolsce przeprowadzone zostaną badania przesiewowe w trzech dużych zakładach pracy, które - jak wynika z raportów Ministerstwa Zdrowia - są wskazywane jako "dość duże" ogniska koronawirusa.

- Podejmujemy się akcji, której w Europie się nie prowadzi, czyli wymazujemy całe zakłady pracy, w których duża część osób jest bezobjawowych - mówił rzecznik, zwracając uwagę, że w ciągu ostatniej doby w Polsce przebadano ponad 35 tys. próbek. - To świadczy o tym, jak nam rośnie skala przesiewów - ocenił.

Powrót obostrzeń?

Czy w związku z rosnącą liczbą zakażeń możliwy jest powrót obostrzeń? - Wszystko jest możliwe - odparł rzecznik.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

- Na pewno jeśli w ciągu najbliższych dni będziemy obserwować skalę wzrostu poza ogniskami, poza miejscami, w których wykonujemy testy przesiewowe, jeżeli skala wzrostów będzie się utrzymywać, jeżeli będziemy widzieć, że mimo wszystko nadal ludzie nie przestrzegają rygorów sanitarno-epidemiologicznych, które obowiązują (...), jeżeli nadal będziemy obserwowali niepokojącą sytuację, na pewno rekomendacje ze strony ministra zdrowia dla premiera się pojawią - powiedział Andrusiewicz.

Pytany, o jakich obostrzeniach może być mowa ocenił, że jest za wcześnie, by mówić "do czego możemy powrócić, o jaki krok możemy się cofnąć". - Na pewno jeżeli będziemy widzieć, że osoby nadal nie przestrzegają tych zaleceń sanitarno-epidemiologicznych, to możliwa jest bardziej kategoryczna egzekucja obowiązujących przepisów - dodał.

W najbliższych dniach mają pojawić się rekomendacje resortu w sprawie ewentualnego przywrócenia obowiązku kwarantanny dla osób (w tym obywateli naszego kraju) przyjeżdżających do Polski z niektórych państw - wynika ze słów Andrusiewicza.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia był też pytany o osoby nienoszące maseczek ochronnych. - Jeżeli nadal będziemy mieli problem z egzekwowaniem przepisów prawa, z odpowiedzialnością naszych obywateli, to na pewno możliwe jest bardziej kategoryczne podejście do egzekucji i do mandatów. Być może mogą się pojawić większe kwoty mandatowe tak, żeby była to kwota odczuwalna, która spowoduje, że kilka razy się zastanowimy, zanim zdecydujemy się nie wyjąć maseczki z kieszeni - stwierdził Wojciech Andrusiewicz zastrzegając, że jest za wcześnie, by mówić o konkretnych kwotach.