Rosyjska szczepionka, opracowana przez naukowców z Moskiewskiego Instytutu Gamaleja, została zatwierdzona do użycia po mniej niż dwóch miesiącach testów na ludziach - poinformował 11 sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin.

Putin zapewnił, że szczepionka jest bezpieczna - dodał, że podano ją już jednej z jego córek.

Szczepionka została określona jako "Sputnik V". Rosja twierdzi, że 20 krajów świata jest zainteresowanych sprowadzeniem łącznie miliarda dawek tej szczepionki.

Eksperci ds. ochrony zdrowia na całym świecie zwracają jednak uwagę, że Rosja udostępniła bardzo niewiele informacji na temat szczepionki, która nie przeszła też trzeciej fazy testów klinicznych poprzedzającej kierowanie szczepionki do powszechnego użycia.

- Wygląda na to, że nasi zagraniczni koledzy wyczuwają przewagę konkurencyjną rosyjskiego lekarstwa i próbują wyrażać opinie, które naszym zdaniem są całkowicie bezpodstawne - skomentował tego typu wypowiedzi minister zdrowia Rosji, Michaił Muraszko.

Muraszko dodał, że szczepionka będzie udostępniana chętnym, w tym lekarzom, którzy będą się szczepić dobrowolnie i będzie dostępna wkrótce.

- Pierwsza partia szczepionki przeciwko zakażeniu koronawirusem zostanie dostarczona w ciągu dwóch tygodni, przede wszystkim lekarzom - zapowiedział.

Aleksander Ginzburg, dyrektor Instytutu Gamaleja oświadczył, że wyniki testów klinicznych szczepionki zostaną opublikowane kiedy zapoznają się z nimi rosyjscy eksperci.

Ginzburg dodał, że Rosja planuje wytwarzać 5 mln dawek szczepionki miesięcznie do grudnia-stycznia.

Kazachstan ma wysłać do Moskwy delegację jeszcze w sierpniu, aby omówić dostawy szczepionki do tego kraju.