Reklama
Rozwiń
Reklama

Inwestorzy tną etaty w strefach

Już 78 firm w strefach ekonomicznych złożyło wnioski o zgodę na zmniejszenie planowanego zatrudnienia - wynika z szacunków resortu gospodarki

Aktualizacja: 24.05.2010 05:45 Publikacja: 24.05.2010 04:11

Inwestorzy tną etaty w strefach

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Ponad 80 firm w specjalnych strefach ekonomicznych chce zmniejszyć zatrudnienie poniżej poziomu, do jakiego zobowiązały się w zezwoleniu inwestycyjnym – wynika z najnowszych szacunków Ministerstwa Gospodarki. Za tydzień się okaże, czy będą mogły to zrobić: na początku czerwca Rada Ministrów ma zdecydować o losach nowej ustawy o strefach.

Jej ostateczny projekt co prawda dopuszcza 20-procentowe cięcia etatów u inwestorów, którzy z powodu kryzysu musieli zmniejszyć produkcję, ale możliwość takiego rozwiązania będzie chciało zablokować Ministerstwo Finansów. Argumentuje, że skoro inwestorzy korzystają z pomocy publicznej (w strefie dostają zwolnienie z podatku dochodowego), to nie można łagodzić warunków, na jakich ją otrzymali.

Rządowa zgoda na cięcia ma dla inwestycji w strefach kluczowe znaczenie. Jej brak zmusi bowiem firmy, które nie osiągnęły deklarowanego pułapu etatów w wyznaczonym czasie, do zwrotu otrzymanej pomocy publicznej. Choć liczba zagrożonych firm to mniej niż jedna dziesiąta wszystkich inwestycji w strefach, problemem jest skala ich działalności. – To przede wszystkim duże koncerny, które wchodziły do stref w ostatnich latach i deklarowały wysokie zatrudnienie – mówi wicedyrektor Departamentu Instrumentów Wsparcia w Ministerstwie Gospodarki Teresa Korycińska.

Ministerstwo nie ujawnia nazw firm, które chcą redukować planowane zatrudnienie. Według informacji "Rz" takie plany ma m.in. grupa producentów elektroniki skupiona wokół koreańskiego koncernu LG w Kobierzycach pod Wrocławiem, a także japoński Sharp w Łysomicach pod Toruniem. Problemy z realizacją planów zatrudnienia ma także MAN produkujący samochody ciężarowe w Niepołomicach, producent opon Bridgestone w Stargardzie Szczecińskim czy też działający w branży AGD koncern Whirlpool.

Części inwestorów termin wypełnienia warunków zezwolenia inwestycyjnego minął jeszcze z końcem ubiegłego roku. Starają się więc o dodatkowy czas – dwa – trzy lata, jaki może im przyznać minister gospodarki. W resorcie leży już 78 takich wniosków. Zdaniem ekspertów to jednak nie rozwiązuje problemu, a jedynie go odsuwa.

Reklama
Reklama

– Nad firmami nadal wisi niepewność. Cały czas pozostają w obszarze ryzyka – mówi Marek Sienkiewicz z Deloitte. Konieczność zwrotu pomocy skłoniłaby część firm do przeniesienia produkcji za granicę. Najsłabsze prawdopodobnie ogłosiłyby upadłość. Ministerstwo szacuje, że w firmach mających problemy z dotrzymaniem warunków zezwolenia pracuje ok. 25 tys. osób.

Niewiadomych wokół ustawy jest tymczasem więcej. Projekt zakłada dopuszczenie w latach 2010 – 2011 nawet 25-procentowych redukcji planowanych etatów, co dla ministra finansów może się okazać już nie do przełknięcia. Z kolei dla inwestorów niekorzystnym będzie określenie w przepisach warunków dla zwrotu pomocy, czego domaga się Ministerstwo Finansów: – Tego się obawiamy. Może się okazać, że coś mało istotnego, np. jakieś uchybienie w dokumentacji, doprowadzi do cofnięcia zezwolenia.

– Ta kwestia do tej pory nie była w zasadzie dokładnie określona. A ponieważ wiąże się z podatkami, resort finansów uznał, że trzeba to zrobić – replikuje Korycińska. Zarówno urzędnicy resortu gospodarki, jak i eksperci przyznają, że uchwalenie ustawy zakończyłoby wreszcie trwający kilkanaście miesięcy stan niepewności. Uniemożliwia on firmom planowanie czy efektywną restrukturyzację.

Dane gospodarcze
Inflacja przebiła oczekiwania rynku. GUS pokazał pierwszy odczyt za styczeń
Dane gospodarcze
Mocne dane z GUS. PKB Polski urósł najmocniej od ponad trzech lat
Dane gospodarcze
Wielka Brytania zwalnia. Inwestycje i budownictwo ciągną w dół PKB
Dane gospodarcze
Adam Glapiński: Marzec dobrym momentem na obniżkę stóp procentowych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama